BMW testuje nowe M3 latając bokiem po Nürburgringu

Nowe M3 będzie jednym z tych modeli, który za kilka tygodni może przypomnieć o najlepszych samochodach w historii BMW i pokaże na co stać producenta

Jeśli kogoś interesuje odpowiedź na pytanie czy nowe BMW M3 będzie latać bokiem to tak, będzie latać bokiem. Niezależnie od tego czy nerki będą duże czy małe. BMW od dawna mówi, że nowe M3 będzie oferować zarówno napęd na tylną oś jak i na obie osie, a także do wyboru będzie skrzynia manualna i automatyczna. To ukłon w stronę fanów marki i tego modelu, bo wersji manual + obie osie nie wybierzemy, ale za to manual + RWD jak najbardziej. Dołóżmy do tego fakt, że z 3.0 R6 BMW wykrzesało co najmniej 480 KM to zdaje się, że M3 wraca do formy sprzed lat. Może to sprawi, że część osób zapomni o wyglądzie nowej serii 4, chociaż ta i tak za pewne się opatrzy.

nowe M3

Choć może się wydawać, że nowe M3 będzie miało duże nerki, na co wskazuje kamuflaż, to z naszych przecieków wynika, że tak się nie stanie. Zresztą jeśli się przyjrzycie to można zauważyć, że pod kamuflażem w dolnej części “nerki” jest zwykła kratka ze zderzaka, a nie tak jak to ma miejsce w serii 4. Zatem w tej kwestii możemy niektórych uspokoić. Jednak przyglądając się materiałom z toru, gdzie widać oraz słychać usposobienie nowej M3, śmiało można powiedzieć, że to będzie udany samochód. Dźwięk jak na dzisiejsze standardy i normy WLTP 2.0 jest bardzo dobry, a jazda kierowców testowych pokazuje, że nie nudzą się oni, wręcz auto zmusza ich do zachowania czujności.

nowe M3

Premiera M3 oraz M4 nastąpi we wrześniu, co zostało już potwierdzone. Wcześniej pojawi się M5 po faceliftingu, wraz z nową odmianą CS. Miejmy nadzieję, że BMW nie każe nam długo czekać na takie warianty jak Competition, CS czy GTS dla M3/M4, bo to właśnie one dodają smaku. Względem seryjnych wersji serii 3 oraz serii 4 sporo się zmieni, więc możemy spodziewać się dosyć dużej różnorodności w modelach najnowszej generacji. Mercedes pokazał już odświeżoną C klasę w wersji AMG, więc BMW wie czego spodziewać się od najbliższego rywala. Oby to dobrze wykorzystali.

Foto. statesidesupercars