Prema

Vesti i Hughes zwycięzcami na Monzie oraz Prema z tytułem

Po rundzie na Monzy znamy mistrza konstruktorów, czyli zespół Prema której kierowca, Oscar Piastri wysunął się na prowadzenie w “generalce”

Prema

Po piątkowym zamieszaniu w kwalifikacjach, w którym to aż dziewięciu kierowców dostało karę, z Pole Position ruszał Liam Lawson. Tuż po starcie przy pierwszej szykanie doszło do zamieszania z udziałem Sebastiana Fernandeza, który zawadził o trawę i się obrócił. Pourchaire po dobrym starcie przebił się na trzecie miejsce. Na początku drugiego kółka Francuz wyprzedził Matteo Nanniniego i awansował na drugą lokatę. Dwa okrążenia później Pourchaire wyprzedził lidera, którym był Lawson.
Logan Sargeant, który na starcie wyścigu był w dobrym położeniu do tego by powiększyć przewagę nad drugim w generalce Piastrim, zepsuł start i w przeciągu kilku kolejnych okrążeń miał na tyle słabe tempo, że kierowca zespołu Prema wypadł poza pierwszą dziesiątkę.

Okrążenie numer siedem i dziewięć to Grecka Tragedia dla ekipy Jenzer Motorsport, najpierw obrócił się w zakręcie numer jeden Calan Williams, który tym samym spadł z piątego miejsca na sam dół stawki. Dwa okrążenia później doszło do kolizji między Nanninim, a Lawsonem. Po tym kontakcie Włoch uszkodził zawieszenie i odpadł z wyścigu. Trzy okrążenia później po raz kolejny obrócił się Fernandez. Tym razem już utknął w żwirze na dobre i potrzebny był Samochód Bezpieczeństwa. Dwa kółka później wznowiono rywalizację, a Vesti nie marnował ani chwili i błyskawicznie wyprzedził Hughesa.

Chwilę później doszło do kolizji między Novalakiem, a Sargeantem i Amerykanin spadł tym samym na jedno z ostatnich miejsc.

Na dwudziestym okrążeniu Vesti wyprzedził Pourchair’a obejmując tym samym pozycje lidera, a Piastri przeprowadził udany atak na Lawsona, wskakując tym samym na piąte miejsce. Okrążenie później wyprzedził Beckmanna oraz Hughesa i uzupełnił podium. Dzięki temu wyścigowi mistrzostwo konstruktorów podobnie jak rok temu zapewniła sobie Prema.

Prema

Przebieg sprintu

Prema

Zendeli zaliczył świetny start i awansował na pierwsze miejsce. Dwa okrążenia później Pourchaire wypadł z toru i spadł poza pierwszą dziesiątkę.

Od piątego okrążenia do ósmego byliśmy świadkami genialnej batalii o pierwsze miejsce między Zendelim, a Fittipaldim. Jednak w pierwszej szykanie doszło do kontaktu między tą dwójką i u Brazylijczyka pękła opona, zaś Zendeliego wyprzedził Lawson. Okrążenie później Niemiec przestrzelił pierwszy zakręt i spadł na szóstą lokatę.

Na dziesiątym okrążeniu Hughes wyprzedził Lawsona w pierwszej szykanie i objął prowadzenie, a chwilę po tym doszło do kolizji między Novalakiem, Piastrim, Davidem Schumacherem i Belovem. Trzech kierowców odpadło i jeden z nich, a był nim Belov, wrócił do rywalizacji spadając poza pierwszą dziesiątkę. Po tym zdarzeniu sędziowie zdecydowali się na wirtualną neutralizację.

Dwa kółka później wznowiono rywalizację. Na piątym miejscu po tym zamieszaniu znalazł się Sargeant, który przez kilka kolejnych okrążeń walczył ze swoim kolegą z zespołu Frederikiem Vesti. Ostatecznie przez tą walkę miedzy sobą obaj zostali wyprzedzeni przez Zendeliego i Pourchaire’a, a na okrążeniu dziewiętnastym, kiedy to w końcu Amerykanin uporał się z Duńczykiem doszło między nimi do kontaktu, przez co oboje ostatecznie odpadli z wyścigu. Dwa kółka później Pourchaire wyprzedził Zendeliego i awansował na trzecie miejsce.

Jack Hughes niezagrożony dojechał do mety na pierwszym miejscu, drugi pierwotnie skończył Lawson, trzeci Pourchaire. Lawson jednak dostał karę za kolizję z jednym z zawodników i wypadł poza podium, tak więc na podium znalazł się Alex Smolyar.

Po wyścigu sprinterskim z racji potrójnego DNF kierowców zespołu Prema prowadzenie w klasyfikacji generalnej utrzymuje Piastri z 8 punktową przewagą nad Sargeant’em i bezpieczną przewagą 24 punktów nad Theo Pourchairem. Za tydzień czas na finał sezonu na torze Mugello!

Foto: materiały prasowe F3