Logan Sargeant wygrywa wyścig główny na Silverstone

Logan Sargeant z ekipy Carlin pojechał bezbłędnie i zwyciężył w wyścigu głównym Formuły 2 na torze Silverstone.

Logan Sargeant świetnie wystartował z Pole Position i utrzymał prowadzenie po pierwszym zakręcie. Bardzo dobry start zaliczyli Theo Pourchaire i Liam Lawson, obaj po pierwszych zakrętach awansowali kolejno na drugą i trzecią lokatę. Słaby start natomiast zaliczył Felipe Drugovich, lider klasyfikacji generalnej spadł za wcześniej wspomnianego Lawsona, a także Ayumu Iwasę. Podobnie jak Drugovich, dość słabym startem popisał się wczorajszy zwycięzca sprintu, Jack Doohan. Australijczyk spadł o kilka miejsc po starcie z siódmej pozycji.

Logan Sargaent z dobrym startem

Halo na ratunek

Roy Nissany znany jest z tego, że agresywnie jeździ, tak było i dziś. Kierowca ekipy DAMS od początku wyścigu upodobał sobie jazdę poza torem, Izraelczyk wyjechał poza tor, chociażby w Copse, a później także w Stowe, gdzie później kierowca ekipy DAMS bardzo niebezpiecznie wrócił na tor i zajechał drogę Dennisowi Haugerowi. Norweg w ostatniej chwili odbił w lewo i wypadł z toru i tracąc kontrole nad swoim bolidem, pojechał po trawie, a następnie podbiło go na wystającym krawężniku, zwanym potocznie kiełbaską. Kierowca akademii Red Bulla wzbił się w powietrze i uderzył w górną część bolidu Nissanyego. Gdyby nie system Halo, najprawdopodobniej Nissany już by nie żył, a to dlatego, że podłoga bolidu Haugera zahaczyła o system Halo. Ewidentnie kierowca ekipy DAMS pomylił jazdę w Formule 2 z jazdą w open lobby w grze F1 od Codemasters, ponieważ to tam tego typu powroty na tor dość często widujemy. Roy Nissany ma teraz chwilę na przemyślenie swojej jazdy i zadanie sobie pytania, czy to zawodnicy z, którymi się rozbijał i nazywał idiotami, faktycznie nimi są, czy może to on za każdym razem jest idiotą za kółkiem.

Wyścigu ciąg dalszy

Po pięciu okrążeniach za Samochodem Bezpieczeństwa wznowiono rywalizację. Sargeant odjechał od razu pozostałym zawodnikom, jednak już na dziewiątym kółku mieliśmy pierwszych zawodników w boksie, a byli to Frederik Vesti i Enzo Fittipaldi, mechanicy wykonali sprawny pit-stop i kierowcy wyjechali ponownie na tor. Okrążenie później do alei serwisowej zjechali Liam Lawson i Ayumu Iwasa, pierwszy z nich miał także całkiem sprawną wymianę kół, jednak drugi z nich już nie. Mechanicy Iwasy, mieli problem z dokręceniem lewego tylnego koła i z tego powodu Japończyk spadł za Vestiego i Fittipaldiego. Na kolejnych okrążeniach zjechali pozostali zawodnicy z czołówki, jedynie swoich mechaników nie odwiedzali jeszcze kierowcy na odwrotnej strategii. Od 12 okrążenia do 21 nie wiele się działo, ponownie zjazdy do boksu zaczęły się na 22 kółku, pierwszym wizytującym był Juri Vips i standardowo, jak przystało na Estończyka i jego zespół, wymiana opon poszła bardzo niesprawnie. Kierowca Hitecha spadł za Armstronga, na dwunastą lokatę, jednak szybko wyprzedził swojego kolegę z zespołu. Na następnych trzech okrążeniach do boksu zjechali jeszcze Daruvala, Doohan i Hughes. Na szczęście dla Vipsa u Daruvali i Doohana wymiana kół również nie poszła najlepiej i ostatecznie Estończyk skończył wyścig przed nimi. Sargeant jechał bezbłędnie i zwyciężył w pełni zasłużenie, drugi dojechał Pourchaire, a podium uzupełnił Liam Lawson. Drugovich na ostatnim kółku wyprzedził Vestiego i skończył tuż za podium na czwartym miejscu.

Fot: materiały prasowe serii