Formuła 3 - ostatnia runda sezonu

Formuła 3 na ostatniej prostej – zapowiedź finałowej rundy na Monzy!

Formuła 3 rozegra we Włoszech swoją ostatnią rundę sezonu. W walce o mistrzowski tytuł pozostaje aż siedmiu zawodników!

Weekend na Monzy zamknie tegoroczną kampanię Formuły 3, jednak wciąż jesteśmy daleko od jakichkolwiek rozstrzygnięć. Przed ostatnią, dziewiątą rundą sezonu aż siedmiu kierowców jest w grze o mistrzowski tytuł. Do zdobycia pozostało 37 punktów, a różnica między liderującym Victorem Martinsem i siódmym Jackiem Crawfordem wynosi 36 oczek. Warto dodać, iż każdy kierowca z czołowej siódemki odniósł przynajmniej jedno zwycięstwo. Łącznie w 2022 roku na najwyższym stopniu podium stawało jedenastu różnych zawodników. To o jednego mniej niż sezon temu, lecz wówczas Formuła 3 liczyła sobie 20 wyścigów. Wracając do wydarzeń z tego roku, w piątek na Monzy rozegrano sesję kwalifikacyjną. Pole Position zgarnął Alex Smolyar, lecz kluczowe były pozycje liderów w generalce. Victor Martins wykręcił czwarty czas, a Isack Hadjar rozbił swój bolid i był szesnasty. Pora bliżej przyjrzeć się wspomnianej dwójce liderów, a także ścigającemu ich peletonowi.

Isack Hadjar - wicelider Formuła 3

Francuska bitwa na czele Victor Martins i Isack Hadjar faworytami do triumfu

Faktem jest, że w walce o tytuł mistrzowski pozostało siedmiu kierowców. Innym faktem jest jednak też to, że jeśli ostateczny laur odbierze ktoś inny niż Victor Martins lub Isack Hadjar, to będziemy w ciężkim szoku. Francuscy kierowcy rozgrywali przez większość sezonu walkę na czele między sobą. Żółta koszulka lidera przechodziła z rąk do rąk od początku roku. Obecnie Martins wyprzedza Hadjara o 5 oczek, natomiast trzeci kierowca w klasyfikacji, czyli Roman Stanek, traci do lidera 17 punktów. Naturalnie jest to strata do odrobienia, jednak patrząc na formę liderującej dwójki, tytuł powinien rozegrać się między nimi. Mimo iż na czele znajduje się Martins, to więcej zwycięstw w tym roku odniósł Hadjar. Kierowca Hitecha prowadzi w tym zestawieniu w stosunku 3:2, jednak tylko jeden z triumfów odniósł w wyścigu głównym. Martins każde zwycięstwo odnosił właśnie w niedzielę, co ciekawe ani razu nie był najlepszy w czasówce. Isack Hadjar w piątek triumfował raz, jednak wczoraj gdy było mu to najbardziej potrzebne, to zawiódł na całej linii…

Ollie Bearman

Szarżujący peleton – Stanek, Bearman, Maloney, Leclerc i Crawford w nadziei na cud

Niejednokrotnie w historii sportu zdarzały się fantastyczne powroty w sytuacjach, gdy wszyscy sądzili, że ostateczny wynik jest przesądzony. Jakkolwiek źle w aspekcie zapeszania przyszłości to nie brzmi, tak tym razem trzeba powiedzieć – mistrzostwo kogoś z wymienionej piątki jest praktycznie niemożliwe! W teoretycznie najlepszej pozycji jest Roman Stanek, który zajmuje trzecią lokatę w klasyfikacji generalnej, na tym miejscu skończył także piątkową czasówkę. Niestety format z odwróceniem stawki może bardzo pokrzyżować jego plany, gdyż Victor Martins ruszy w sobotę przed nim. Tym samym Francuz ma ogromną szansę na świetny rezultat, który jednocześnie pozbawi rywali szans na tytuł. Lider generalki będzie miał jednak przed sobą innych kierowców z “peletonu” – Leclerca, Bearmana i Crawforda. Trio z Premy potrzebuje wybitnego wyniku jak tlenu, więc z pewnością zrobią wszystko, aby utrzymać Martinsa za sobą. Ciężko posądzać ich jednak o grę zespołową, ponieważ Formuła 3 zna takie historie, gdy potrafili zabierać sobie nawzajem punkty w bardzo nierozsądny sposób.

Zane Maloney na fali wznoszącej w Formuła 3

Wspomniałem o czterech z pięciu zawodnikach z grupy pościgowej, stąd pytanie – gdzie w tym wszystkim znajduje się Zane Maloney? W moich oczach jeśli ktoś miałby sprawić cud i dokonać niemożliwego, to tym kimś jest właśnie zawodnik z Barbadosu. Maloney jest ostatnio w fenomenalnej formie – wygrał wyścig główny w Belgii i Holandii. Zawodnik Tridentu dołożył do tego po najszybszym okrążeniu, tym osiągnięciem popisał się również w czasówce na Zandvoort. Piąty kierowca klasyfikacji generalnej ma momentum po swojej stronie i pewnie żałuje, że mistrzostwa nie potrwają przez chociaż jeden weekend więcej. Jego strata do Martinsa wynosi 24 punkty, więc prawdopodobne jest, że marzenia o tytule odpłyną już po dzisiejszym sprincie…

fot. materiały prasowe serii