Shwartzman znów na czele! Dublet Rosjan w Grand Prix Wegier

Robert Shwartzman z drugim z rzędu zwycięstwem w wyścigu głównym! Świetna strategia dała Rosjaninowi zwycięstwo z odległej, jedenastej pozycji na starcie.

Trzy, dwa, jeden… i od razu kilka pozycji traci trzeci na starcie Guanyu Zhou. Także Luca Ghiotto, spadł z drugiej pozycji na piątą. Pierwsze miejsce obronił Callum Ilott, a Dobry start zaliczył Dan Ticktum, który awansował z czwartej pozycji na drugą. Fenomalnie ruszył Shwartzman. Kierowca Premy zgarnął aż 5 pozycji i po pierwszym okrążeniu był już szósty.
Roy Nissany zbyt optymistycznie chciał zaatakować swojego kolegę z zespołu i niestety uderzył w niego. W ten sposób uszkadzając sobie zawieszenie. W ten sposób syn słynnego Chanocha Nissany’ego był zmuszony zakończyć wyścig zanim ten na dobre się zaczął. Incydent z Izraelitą spowodował wyjazd samochodu bezpieczeństwa już na drugim kółku. Neutralizacja nie potrwała zbyt długo i na czwartym okrążeniu wznowiono rywalizację.

Shwartzman

Luca Ghiotto zabrał się od razu za wyprzedzanie Christiana Lundgaarda, zakręt później Duńczyk próbując odzyskać pozycję zderzył się z Włochem niszcząc swoją przednią, lewą oponę oraz przednie skrzydło. Zwolnił i wszyscy zaczęli go wymijać, jednak kolega zespołowy Lundgaarda, Marcus Armstrong zrobił to na tyle niefortunnie, że uderzył w Artioma Markiełowa wbijając go w bandę. Nowozelandczyk zniszczył swoje zawiesznie i był kolejnym kierowcą, który zakończył swój udział w wyścigu.

W związku z tymi wydarzeniami konieczny był kolejny wyjazd Samochód Bezpieczeństwa. Tuż po restarcie Dan Ticktum jako pierwszy zjechał do alei serwisowej. W dalszym ciągu liderem pozostał Callum Ilott, na drugie miejsce awansował Mick Schumacher, trzeci jechał Luca Ghiotto a tuż za nim Robert Shwartzman. Od kolejnego okrążenia do alei zjeżdżali sukcesywnie niemal wszyscy zawodnicy. Na jedenastym kółku z powodu awarii skrzyni biegów wycofać musiał się Lungaard dopełniając podwójny DNF dla zespołu ART.

Shwartzman

Kolejne kółka przyniosły walkę kierowców, którzy odbyli już zjazd do boksu. Ghiotto objechał Ticktuma, awansując na P8, a Mick Schumacher objął wirtualne prowadzenie w wyścigu wskakując na piąta pozycję w miejsce Illota. Po dwudziestu dwóch okrążeniach mieliśmy wciąż czterech kierowców na których czekała wizyta w alei serwisowej. Byli to kolejno Shwartzmann, Mazepin, Drugovich, Daruvala. Była to komfortowa sytuacja dla tych kierowców jako, że będacy z tyłu rywale narzekali na przyczepność mediumów, a ich czekały ostatnie okrążenia na świeżych miękkich gumach.
Będacy na czele kierowca Premy zjechał na 27 kółku, a jego rodak z Hitech GP zaledwie okrążenie później. Mistrz Formuły 3 miał zaledwie trzech kierowców przed sobą. Błyskawicznie zabrał się do roboty i w ciągu zaledwie trzech pętli objął prowadzenie nie pozostawiając żadnych szans będącemu na czele Schumacherowi. Nie próżnował również Nikita Mazepin. Rosyjski kierowca dał z siebie wszystko i na przedostatnim okrążeniu objechał Micka Schumachera awansując na drugą pozycję.

Shwartzman

Na podium zameldował się Roberta Shwartzman, któremu później gratulował sam Mattia Binotto, Nikitę Mazepina oraz Micka Schumachera, któremu tor leżący pod Budapesztem zdecydowanie leży i po raz kolejny notuje tu dobry wynik.

Foto. materiały prasowe F2