Ilott zwycięzcą pierwszego wyścigu F2, dramat Zhou i Schumachera

Callum Ilott z Uni-Virtuosi wygrał wyścig główny Formuły 2 o Grand Prix Austrii. Podium uzupełnili Marcus Armstrong i Robert Shwartzman.

Jeszcze przed wyścigiem odpadł jeden z kierowców. Bolid Lucy Ghiotto zepsuł się na okrążeniu wyjazdowym i Włoch nawet nie wystartował. Problemy z ruszeniem z pól startowych miał również Marina Sato i również nie przystąpił on do rywalizacji. Po zgaszeniu czerwonych świateł jak z procy ruszył Callum Ilott i wyszedł na prowadzenie, którym długo się nie nacieszył. Wyszedł za szeroko z pierwszego zakrętu i nie zdołał utrzymać kolegi z zepsołu, Guanyu Zhou za swoim plecami. Koszmarnie wyścig się zaczął dla zespołu Carlin. Jehan Daruvala został uderzony w tył bolidu w zakręcie numer trzy i spadł na dół stawki. Winnym zamieszania okazał się jego kolega z zespołu – Yuki Tsunoda, który musiał zjechać do boksu i wyjechał ostatni z dużą stratą. Japończyk za doprowadzenie do kolizji otrzymał 5 sekund kary.

Ilott

Po odblokowaniu DRS-u walka toczyła się o siódme miejsce między Danem Ticktumem a Nikitą Mazepinem. Na czwarte miejsce wskoczył Robert Schwartzman kosztem Felipe Drugovicha. W międzyczasie z wyścigu wycofał się Sean Geael. Za Brazylijczykiem utworzyła się spora kolejka pojazdów. Z powodu słabego tempa zjechał do boksu już na 10 okrążeniu. Na następnym okrążeniu dwie pozycji stracił Christian Lundgaard – został wyprzedzony przez Ticktuma i Mazepina. Dwa kółka później zjechał Rosjanin z Hitecha, który miał spore problemy z wymianą kół oraz Lundgaard z ART. Po wcześniejszej wizycie, świetne tempo odnalazł Marcus Armstrong, który kręcił najszybsze okrążenia wyścigu jedno po drugim. Dzięki temu podciął Schwartzmana i Ticktuma, którzy zjechali na 14. okrążeniu. Na osiemnastym zaś zjechał lider Zhou. Na tor wrócił szósty z przewagą pięciu sekund nad Armstrongiem. W ślady lidera poszedł Ilott, który na zjazdowym okrążeniu pojechał świetnie i wyjechał przed Chińczykiem. Identyczną strategię zastosował Schumacher, który wykorzystał zużyte softy i został nowym liderem po boksie. Za jego plecami kierowcy Uni-Virtuosi zamienili się miejscami. Zhou wykorzystał rozgrzane opony i wyprzedził Schumachera w zakręcie czwartym. Za jego plecami walczyli kierowcy akademii Ferrari. Brytyjczyk na 23. okrążeniu uporał się z Niemcem.

Ilott

Trzy kółka dalej wyścig Zhou całkowicie się załamał. Wygląda na to, że problemem okazała się skrzynia biegów. Bolid utknął na jednym z nich. Kierowca Uni zjechał do mechaników i stracił ogrom czasu. Kolejnym pechowcem był Artem Markelov, który już do swojego boksu się nie dotoczył. Po tej awarii na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, który dał nadzieję Zhou na choć częściowe uratowanie wyniku.

Zhou
Markelov

Na 30. okrążeniu Bernd Meylander zjechał i walka zaczęła się na nowo. Świetnie rywalizację wznowił Louis Deletraz, który wskoczył na P6. Szwajcar zyskał jeszcze jedno miejsce po fatalnym błędzie Schumachera. Kierowca Premy wypadł z toru w zakręcie piątym i tym samym wypadł również z punktowanej pozycji. Świetne tempo miał Ilott, który odjechał na trzy sekundy Armstrongowi. Ostatnie okrążenia należały jednak do starych znajomych z F3. Armstrong, Luungard oraz Shwartzman walczyli o miejsca 2-4. Za jego plecami miejsce zyskali Giuliano Alesi i Ticktum i do powyższego tria przyłączył się rezerwowy Williamsa, jednak nie zdołał on przebić się z piątej pozycji. Wyścig wygrał niezagrożony Ilott, podium uzupełnili Armstrong i Shwartzman. Pole position w wyścigu sprinterskim zajmie Felipe Drugovich. Zhou dojechał siedemnasty, a na pocieszenie zostało mu najszybsze okrążenie wyścigu.

Foto. @FIA_F2