Hamilton bez kary za przyspieszanie na żółtych flagach

Sędziowie zadecydowali, że Lewis Hamilton nie zostanie ukarany za zignorowanie żółtych flag podczas incydentu z udziałem Valtteriego Bottasa.

W dzisiejszych kwalifikacjach zwycięstwo odniósł Valtteri Bottas z fenomenalnym czasem 1:02.9. Fin podczas swojej drugiej próby był na jeszcze lepszym kółku, lecz na wyjściu z zakrętu numer 4 najechał na żwir i stracił kontrolę nad pojazdem. Bottas, który zabrał się za ścinanie trawy, swoim wyczynem zmusił stewardów to wywieszenia żółtych flag. Kierowcą podążającym za Bottasem był jego team-mate, Lewis Hamilton, który także był na dobrym okrążeniu. Brytyjczyk finalnie nie zdołał przebić czasu Fina i zakończył kwalifikacje na drugiej pozycji.

Wrócimy może do sytuacji ze ścinaniem trawy. Po wycieczce Bottasa, na torze zostały wywieszone żółte flagi. Lewis Hamilton przemknął bez odjęcia gazu przez odcinek z flagami. Do porównania- Daniel Ricciardo po zobaczeniu flag zwolnił i zepsuło to jego okrążenie w Q3. Sędziowie postanowili porozmawiać z 6-krotnym mistrzem świata na temat sytuacji.

Hamilton

Niestety w internecie nie ma dostępnego onboardu Lewisa, ponieważ kamera akurat wtedy się zacięła i nie ma możliwości zobaczenia tej sytuacji. Wiele ekspertów przewidywało karę dla Brytyjczyka, który przy żółtych flagach postanowił nie zwalniać. Można porównać tę sytuacje do incydentu Verstappena z GP Meksyku z ubiegłego roku. Wtedy także ze względu na Valtteriego Bottasa wywieszono żółte flagi (Fin w ostatnim zakręcie stracił kontrolę i z dużym impetem uderzył w ścianę), a Holender przemknął przez ,,żółty” odcinek. Kierowca Red Bull Racing dostał wtedy karę przesunięcia na starcie o trzy pozycje. Po długich rozmowach sędziowie doszli do wniosku, że nie będą karać Lewisa za to przewinienie, ponieważ sytuacja z flagami była niejasna.

Michał Gąsiorowski wyjaśnił decyzje sędziów na Twitterze: „Bez kary dla @LewisHamilton Sędziowie przyznali, że sygnały na panelach były niejasne”. Można więc powiedzieć, że Lewisowi się upiekło i jutro na pewno rzuci rękawice swojemu team-mate’owi. W tamtym sezonie Bottas był na fali wznoszącej na początku rozgrywek. Czy jego forma utrzyma się tym razem przez cały sezon? O tym przekonamy się już jutro.

Hamilton

Foto. materiały prasowe zespołu