Max Verstappen wygrywa Grand Prix Włoch

Max Verstappen wygrywa Grand Prix Włoch na torze Monza. Ferrari ponownie przegrało, popisując się Grande Strategią.

Zamieszanie z karami za wymianę części ponownie sprawiło, że ustawienie na starcie mocno różniło się od tego, jak wyglądały wyniki kwalifikacji. Charles Leclerc ruszał z Pole Position, drugi był Russell, dopiero siódmy startował Max Verstappen. Z drugiego rzędu tak jak rok temu ruszali zawodnicy McLarena. Dobrze ruszył Leclerc, kierowca Ferrari utrzymał prowadzenie po starcie, dobry start zaliczył także Daniel Ricciardo. Australijczyk awansował na trzecie miejsce po pierwszym zakręcie, niestety bardzo źle ruszył Lando Norris. Brytyjczyk spadł z trzeciego miejsca na szóste, jednak szybko odrobił jedno po walce z Fernando Alonso. Max Verstappen i Carlos Sainz szybko zaczęli się przebijać do przodu, po sześciu okrążeniach obrońca tytułu był już drugi, natomiast Carlos Sainz był już w pierwszej dziesiątce po starcie z końca stawki.

Na dwunastym okrążeniu Sebastian Vettel zakomunikował o problemach z silnikiem i też na tym samym kółku stanął na poboczu, i wycofał się z rywalizacji. Bolid stał w niezbyt bezpiecznym miejscu, dlatego sędziowie przeprowadzili wirtualną neutralizację. To był ten moment, kiedy Scuderia Ferrari przegrała wyścig. Inżynier Leclerca zaproponował zmianę opon podczas VSC, Monakijczyk się zgodził. Stajnia z Maranello założyła świeże opony pośrednie na, których możliwość dojechania do mety jest niemal zerowa. Zaraz po zmianie opon u Leclerca wznowiono rywalizację. Kilka okrążeń później do boksu zjechali Gasly, Ricciardo i Ocon. Ricciardo tym wcześniejszym postojem miał zwalniać Gasly’ego tak, aby Norris wyjechał przed Francuzem.

Max Verstappen

Wyścig toczył się dalej, Verstappen zjechał do boksu po nowe opony, Leclerc wrócił na pozycję lidera, jednak pewne było to, że Monakijczyk odwiedzi raz jeszcze swoich mechaników. Hamilton podobnie jak Sainz i Verstappen także próbował awansować jak najwyżej w wyścigu. Na 27 okrążeniu wyprzedził Fernando Alonso, który czuł, że jest coś nie tak z jego jednostką napędową. Niestety jakiś czas później Hiszpan musiał się wycofać z rywalizacji. Warto dodać, że Alonso wyrównał w ten weekend rekord 349 startów Kimiego Raikkonena.

https://twitter.com/F1/status/1568924439659560960?cxt=HHwWgICyleSd-MUrAAAA

Daniel Ricciardo wykonał zadanie, Lando Norris przy wyjeździe z alei serwisowej byłby przed Gaslym, a nawet przed Ricciardo, ale mechanicy McLarena popsuli wymianę opon. Na szczęście Brytyjczyk szybko uporał się z Francuzem, a następnie ze swoim kolegą z zespołu. Niestety pomimo dobrego wyścigu McLarena, musiało coś się popsuć i był to bolid Daniela Ricciardo na 47 okrążeniu. Australijczyk zatrzymał się w niebezpiecznym miejscu i sędziowie musieli wypuścić na tor Samochód Bezpieczeństwa. Do boksu zjechali Verstappen, Leclerc i Russell. Norris takze został ściągnięty po nowe miękkie opony. Niestety ścigania już nie mieliśmy, porządkowi bardzo długo ściągali bolid Ricciardo z toru i Bernd Maylaender pozostał do końca wyścigu na torze.

Max Verstappen odniósł swoje jedenaste zwycięstwo w tym sezonie. Drugi dojechał Leclerc, a podium uzupełnił Russell. Zaraz za podium skończył Sainz i Hamilton. McLaren, ściągając Norrisa pod koniec, stracili jedno miejsce na rzecz Pereza. Ósmy dojechał Pierre Gasly, natomiast największą furorę zrobił zawodnik kończący karierę Nicholas Latifiego i wyścig na dziewiątym miejscu, Nyck De Vries. Holender obronił się przed Zhou Guanyu i skończył z dwoma punktami w debiucie.

Fot: materiały prasowe serii