BMW M3 Touring może być twoje za 400 tysięcy złotych

Oficjalnie BMW M3 Touring nie można kupić, ale teraz jest okazja, aby stać się właścicielem takiego samochodu, chociaż w dosyć wysokiej cenie

Wiele razy słyszeliśmy już o projektach, gdy ktoś przerabiał BMW serii 3 Touring na topowy wariant M3. Powód takich przeróbek jest tylko jeden – BMW nigdy nie zaoferowało wersji kombi dla któregoś ze swoich samochodów z działu M. Dla wielu fanów to jedna z największych wad niemieckiego producenta i zanim zaczniecie mówić, że przecież powstało tyle świetnych sedanów i coupe to warto nadmienić, że Audi oraz Mercedes od dawna robią takie auta i wychodzą na tym całkiem dobrze. Jednak to M3 Touring jest nieco specyficzne, bo przede wszystkim można je kupić, a po drugie, bazuje na wersji 320d. Tak, w tym aucie siedział wcześniej silnik Diesla.

M3 Touring

Za przeróbki odpowiada firma M Conversions z Nottingham, która to stworzyła 20 sztuk BMW M3 Touring na bazie innych wersji silnikowych. Auto miało przejechane około 1300 km (800 mil), gdy trafiło na przeróbki do M Conversions. Wymieniono w zasadzie wszystko, ale najważniejszy jest silnik, czyli 3-litrowa jednostka R6. Jej moc to 450 KM i zanim zaczniecie pytać, dlaczego akurat tyle to śpieszę wyjaśnić – to silnik z M3 Competition, podobnie jak wiele innych elementów. Z wersji Competition pochodzą między innymi hamulce, zawieszenie, dyferencjał oraz niektóre elementy wizualne. W zasadzie jak powiemy, że to BMW M3 Competition Touring to nie skłamiemy.

M3 Touring

W środku również dokonano wszystkich potrzebnych zmian i auto wygląda tak jakby odpuściło fabrykę jako autentyczne M3 Touring, a nie wersja 320d. Takich aut powstało tylko 20 sztuk w M Conversions, więc limitowana produkcja jest dodatkowym atutem. Cena? £79,995, czyli niecałe 400 000 złotych. Czy to dużo? I tak i nie. Dzisiaj M3 czy M3 Competition będzie można wyrwać taniej, ale nie będzie to wersja Touring limitowana do 20 egzemplarzy i właśnie na tym polega cała zabawa. Ten samochód to prawdziwy unikat na skalę światową i wielka szkoda, że BMW nie zdecydowało się na oficjalną produkcję takiego auta.

Foto. Motorhouse of Shipley