Producenci aut proszą rząd USA o pomoc w zdobyciu układów scalonych

Cały świat cierpi na niedobory układów scalonych. Jedną z dotkniętych gałęzi jest motoryzacja. Z tego powodu producenci zwrócili się do Bidena.

Problemy z dostępnością układów scalonych urosły do ogromnej rangi. Cierpi branża komputerowa, gdzie ceny podzespołów osiągają niebotyczne ceny, a także motoryzacja. Skala jest na tyle wielka, że w wypadku braku jakichkolwiek działań na ulice może wyjechać aż 1.28 miliona samochodów mniej. Producenci nie mają większego wyboru niż zwrócić się do rządu amerykańskiego, gdyż to właśnie w Stanach Zjednoczonych znajduje się część firm produkujących wymagane do produkcji układów wafle krzemowe. Administracja nowego prezydenta USA, Joe Bidena do tej pory zapewniła jedynie dofinansowanie w wysokości 37 bilionów dolarów na zwiększenie produkcji. Najwięksi producenci są jednak zdania, że taka pomoc na niewiele się zda, jeśli nie zostanie chociaż częściowo ukierunkowana na przemysł samochodowy.

układów scalonych

Na ten moment opóźnienia są spore i wiele marek musiało wstrzymać produkcję pojazdów zarówno na rynek amerykański jak i na resztę świata. Z prośbą wyszedł Sojusz Innowacji Motoryzacyjnych, w którego skład wchodzi praktycznie każdy producent z fabryką w Stanach Zjednoczonych. Mowa tu o takich markach jak BMW, Ford, Ferrari, General Motors, Honda, Hyundai, Jaguar, KIA, Mazda, Mercedes, Mitsubishi, Nissan, Porsche, Toyota, Volvo czy też Volkswagen. W składzie znajdują się także firmy nie produkujące samochodów takie jak Intel, czyli jeden z producentów układów scalonych, Intel, zajmujący się sprzętem RTV oraz AGD Panasonic, a także jedna z marek Samsunga, czyli Harman specjalizujący się w produktach audio.

układów scalonych

Nie wiadomo, czy odezwa Sojuszu odniesie sukces, lecz pomoc rządu USA jest konieczna, by uratować tragiczną sytuację. Szczególnym problemem jest to, że cierpią nie tylko fani motoryzacji, a także klienci chcący kupić nowy samochód, lecz do poszkodowanych należy zaliczyć np. osoby chcące zakupić podzespoły lub cały komputer. A może to po prostu znak, że motoryzacja zawiera w tych czasach zbyt wiele elektroniki? Dajcie znać co myślicie w komentarzach.

Foto. materiały prasowe producentów