Manhart MHX6 to bardzo muskularne wcielenie SUVa BMW po tuningu

SUVy BMW już same w sobie są dość masywne i agresywne. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby były jeszcze bardziej. Tak właśnie myśli Manhart, który właśnie zaprezentował swój pakiet do X6 M. Tuning nie kończy się jednak jedynie na stylistyce. Podwyższono także moc.

Moda na tuningowanie SUVów chyba nigdy się nie skończy. Tunerzy prześcigają się w oferowaniu swoich propozycji tuningu do najróżniejszych modeli. Nie omija to BMW X6, także w wersji M, które niedawno zostało zaprezentowane w nowej odsłonie. Nie trzeba było dużo czekać, aż tunerzy zajmą się poprawianiem fabryki, która już seryjnie stworzyła dość muskularnego SUVa. Jednym z tych tunerów jest Manhart, który słynie z tuningu aut z Bawarii. Jednak w przypadku X6 M nie skończyło się jedynie na kwestiach stylistycznych.

Manhart MHX6 to bardzo muskularne wcielenie SUVa BMW po tuningu

Od niej jednak zaczniemy. Na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia ze zmodyfikowanym modelem. Tuner skupił się na dołożeniu wielu rzeczy. Przede wszystkim w oczy rzucają się ogromne, 22-calowe felgi Manharta. X6 M także poszerzono, dodając masywne nadkola wykonane z włókna węglowego. Na masce umieszczono dodatkowe wloty powietrza, a pod przednim zderzakiem dodatkowy splitter. Z tyłu uwagę zwraca ciekawy spoiler, który został podzielony na dwie części. Dyfuzor wykonano oczywiście z włókna węglowego. Ten materiał znajdziemy także we wnętrzu. Wykonano z niego elementy dekoracyjne deski rozdzielczej. Na kierownicy znalazło się logo tunera.

Manhart MHX6 to bardzo muskularne wcielenie SUVa BMW po tuningu

MHX6 700 nie rozwija jednak siedmiuset koni, jak moglibyśmy wnioskować po nazwie. Rozwija ich aż 730. Moment obrotowy wzrósł do poziomu 900 niutonometrów. Osiągnięto to dzięki zmianom w softwarze silnika. Niestety, nie podano jak zmieniły się osiągi. Oczywiście, tuner zajął się też układem wydechowym. Można nawet zdecydować się na opcję usunięcia filtra GPF i katalizatora, dzięki czemu X6 M w końcu będzie brzmiało wyśmienicie. Zawieszenie obniżono o 30 milimetrów i usztywniono. Auto będzie można obejrzeć na żywo na targach w Monachium już za kilka dni.

Foto. materiały prasowe producenta