Morgan Three-Wheeler

Morgan potwierdza pracę nad nową wersją Three-Wheelera

Prawdopodobnie najbardziej znanego trójkołowca w historii motoryzacji obok Relianta czeka ewolucja. Co Morgan zmieni Three-Wheelerze?

Firma Morgan Motor Company dała się poznać mocnego trzymania się tradycji. To oni bowiem w dwudziestym pierwszym wieku, w erze rosnącego na popularności karbonu, byli w stanie produkować samochodu z… ramą z drewna. To samo tyczy się i stylistyki, która zatrzymała się w czasie w ubiegłym wieku. Oczywiście, to całe “zacofanie” jest czymś, co wyróżniło markę i zapewniło jej sporo fanów. Tym bardziej nie powinien dziwić fakt, że Morgan dalej trzyma się swoich utartych ścieżek. Idą oni niemal cały czas w ewolucję, rzadko kiedy w rewolucję. Nawet w obliczu zbliżającej się nieuniknionej elektryfikacji Morgan trzyma się swojego, a świeżo co zapowiedziana nowa wersja Three-Wheelera jest tego doskonałym przykładem.

Three-Wheeler

Cieszymy się, że możemy potwierdzić plany dotyczące zupełnie nowego trójkołowego Morgana, modelu, który kontynuuje niesamowitą historię sięgającą 1909 roku. Odchodzący 3 Wheeler był uwielbiany zarówno przez klientów, jak i entuzjastów i będzie inspiracją dla następnej generacji. Nadchodzący model to całkowicie nowy projekt od podstaw i pierwszy program dotyczący całego pojazdu, który zostanie ukończony pod kierownictwem Investindustrial. Zespół inżynierów i projektantów Morgana wziął pod uwagę wszystko, czego firma nauczyła się przez dekadę budowy i sprzedaży poprzedniego modelu. Z niecierpliwością czekamy na dalsze informacje o tym ekscytującym nowym pojeździe w odpowiednim czasie.

Steve Morris, prezes i dyrektor generalny Morgan Motor Company
Morgan Three Wheeler

Morgan oznajmił, że dokonując zmian zaczerpnęli inspiracji z ich klientów, a konkretniej wykonywanych przez nich podróży. Nowego Three-Wheelera, którego charakteryzować ma nowa zupełnie nowa konstrukcja napędzać będzie trzycylindrowy rzędowy silnik Forda. Współpraca Morgana z amerykańskim gigantem branży sięga już 1933 roku, więc wybór nie powinien dziwić. Nie będzie on jednak jedyna opcja, bowiem za jakiś czas w katalogu pojawi się również silnik elektryczny. Nie wiadomo jednak jeszcze, kiedy najnowsza odmiana trójkołowego Morgana trafi do produkcji. Zważając jednak na fakt, że zakończono przyjmowanie zamówień na dotychczasową wersję, następca powinien pojawić się wcześniej niż później.

Foto. materiały prasowe producenta