Gabriele Tarquini – “W ciągu dwóch miesięcy przebiegłem 350 km, ale zaczynałem się nudzić” – wywiad

Gabriele Tarquini jest mistrzem świata z 2018 roku. Wieloletni zawodnik serii wyścigowej dla samochodów turystycznych aktualnie przebywa w domu we Włoszech razem z żoną i dziećmi. Członek zespołu Hyundai Motorsport opowiada o swoich doświadczeniach z Włoch w czasie kwarantanny.

Gabriele Tarquini, jak na mistrza przystało na początku kwarantanny, zaczął od wprowadzenia porządku w swoich zbiorach. Najstarsze pamiątki mają nawet czterdzieści lat! Później gdy obostrzenia złagodzono, doświadczony włoski kierowca powrócił do aktywnego trybu życia na powietrzu, gdzie trenował. Dodatkowo jednym z zajęć Gabriele są analizy nagrań z samochodów na przestrzeni minionej dekady.

Gabriele

Jak się czujesz Gabriele?

“Na szczęście wszystko ze mną w porządku. Moja rodzina i ja przeszliśmy przez ten trudny moment dla nas wszystkich bez żadnych problemów”.

Jesteś z rodziną we Włoszech w domu?

„Tak, ja, moja żona, moja córka i syn są w domu. Na szczęście mamy wystarczająco dużo pokoi w domu, ponieważ każdy potrzebuje własnej przestrzeni i oddzielnych komputerów. Moje dzieci mają 14 i 15 lat, uczą się przez internet i potrzebują osobnych pokoi do rozmowy ze swoimi nauczycielami ”.

Włochy były jednym z pierwszych europejskich krajów, które wprowadziły kwarantannę, jaka jest teraz sytuacja?

“Przez pierwszy miesiąc zamknięcia we Włoszech bardzo trudno było wyjść z domu. Wszystko było zamknięte i był to trudny psychicznie moment dla wszystkich. Od 18 maja pozwolono nam poruszać się po regionie, co sprawiło różnicę. Musimy pozostać w maksymalnej odległości 30 kilometrów od naszego domu, ale możemy teraz prowadzić samochód i ćwiczyć na zewnątrz.”

Jak wygląda Twój trening?

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy przebiegłem na bieżni mniej więcej 350 km, ale zaczynałem się nudzić. Teraz wolno mi biegać na zewnątrz. Mieszkamy blisko plaży i morza, to naprawdę piękne miejsce do ćwiczeń i daje motywację do działania. Pole golfowe w naszym regionie również od niedawna jest już otwarte. Zakochałem się w golfie kilka lat temu, więc cieszę się, że mogę znów zacząć grać ”

Czym byłeś jeszcze zajęty?

“Na początku trenowałem w pomieszczeniu z moją bieżnią i kilkoma ciężarkami – to nie jest tak naprawdę w pełni wyposażona siłownia, ale wystarczająca do kontynuowania ćwiczeń. Robiłem też prawie codzienne wywiady z włoskimi dziennikarzami. Jest miło spędzać trochę czasu z rodziną. Często nie zostaję w domu na tak długo, więc robiłem kilka prac w domu i porządkowałem rzeczy, które zgromadziłem podczas mojej kariery, ale których uporządkowanie odkładałem zawsze na inny dzień. Niektóre z nich pochodzą sprzed czterdziestu lat i od tamtej pory ich nie oglądałem! Przez dziesięć dni zajmowałem się nimi, przeglądając i katalogując wszystko, a bez kwarantanny nie sądzę, żebym miał to już za sobą, więc maksymalnie wykorzystuję ten czas”

Nie miałeś ochoty dołączyć do rywalizacji w sieci?

Nie, nie sądzę, żeby to było dla mnie! W przeszłości jeździłem na symulatorze, ale myślę, że zaczynając od zera, byłbym zbyt daleko w tyle, aby być konkurencyjnym. Zamiast tego koncentrowałem się na prawdziwych wyścigach i oglądaniu filmów z ostatnich dziesięciu sezonów. Skoncentrowałem się na znajdowaniu filmów pod różnymi kątami, których nigdy wcześniej nie widziałem. Przed kwarantanną nie spędzałem dużo czasu nad nimi, ale dobrze było wykorzystać tę chwilę, aby się czegoś nauczyć”

Gabriele

Foto. materiały prasowy Hyundai Motorsport