Ferrari Purosangue nadchodzi – tak może prezentować się nowy model włoskiego producenta

Premiera pierwszego SUV’a Ferrari cały czas się przeciąga. Już od dawna mówi się o Purosangue, testy trwają kilka lat, a oficjalnej zapowiedzi wciąż brak.

Kilka lat po premierze Lamborghini Urusa, nadal brak odpowiedzi od największego konkurenta marki z Sant’Agata Bolognese. Jednak pogłoski o SUV’ie (Purosangue) od Ferrari są z nami już od co najmniej kilku lat. Od niedawna jednak możemy zauważyć znaczące ruchy w tym temacie. Na ulicach pojawiają się zamaskowane prototypy, a już niedługo zapewne otrzymamy oficjalną informację o nowym modelu bezpośrednio od producenta. Na razie jedynym głosem w tej sprawie były słowa byłego szefa Ferrari, Sergio Marchionne, który stwierdził jedynie, że marka na poważnie bierze wejście na segment SUV’ów. Póki co jednak, możemy opierać się na renderach, których pojawia się w ostatnim czasie coraz więcej.

Ferrari Purosangue
Render: Motor1

Na tym przygotowanym przez Motor1, Purosangue wygląda dość ciekawie. Z tyłu dominują charakterystyczne dla Ferrari cechy. Cztery końcówki wydechu i cztery okrągłe lampy tylne sprawiają, że auto od tyłu nieco przypomina model 812 Superfast na sterydach. Linia boczna auta jest dość dynamiczna i pasująca charakterem do sportowego SUV’a. Niestety, render obejmuje jedynie tył samochodu.

Ferrari Purosangue
Render: Motor1

Nieznane są też szczegóły techniczne dotyczące nowego modelu. Tutaj Ferrari ma spore pole do popisu. Możliwe, że samochód załapie się jeszcze na silnik V12, przed jeszcze większym zaostrzeniem regulacji unijnych. Niewykluczone też, że Ferrari użyje samochodu jako środka do obniżania średniej emisji w gamie. Wtedy pod maską może znaleźć się nawet silnik V6 połączony z jednostką elektryczną, ponieważ włoska marka już testuje taki wariant dla swojego supersamochodu.

Ferrari Purosangue
Render: Motor1

Miejmy nadzieję, że auto będzie równie emocjonujące co pozostałe modele Ferrari. Purosangue powinno pojawić się już niedługo. SUV powinien zastąpić w gamie GTC4Lusso, które już teraz jest wycofywane. Możliwe też, że będzie oferowany w kilku wersjach silnikowych, tak jak poprzednik. Byłoby to całkiem rozsądne rozwiązanie, klient mógłby wybrać czy preferuje dźwięk i emocje, czy auto do spokojniejszego użytku na codzień.

Render: Motor1