W nowym Mercedesie klasy S będzie jeszcze więcej ekranów dotykowych

Żyjemy w czasach, gdy wszystko sprowadza się do sfery online, wielkich ekranów oraz multimedialnej interakcji, a nowy Mercedes klasy S ma ekran do sterowania fotelami. Tak, to co kiedyś składało się w 3 przyciskach, dzisiaj jest kolejnym ekranem

Zawsze nowe samochody klasy premium dostają najlepsze rozwiązania technologiczne, rewolucyjne gadżety i słyną z innowacji. Nie inaczej jest w przypadku Mercedesa klasy S, który w zasadzie od początków swego istnienia stanowi odnośnik wśród nowości wprowadzanych do oferty Mercedesa. Najpierw pojawia się w S klasie, a potem wędruje kolejno do E, C, A i tak dalej. Teraz nieco się to zmieniło i ta kolejność może być nieco zachwiana, ale dalej to S klasa wyznacza kierunek rozwoju. Teraz czas na dołożenie ekranów w postaci panelu do sterowania ustawieniami foteli. Jeśli myśleliście, że wystarczą 3 czy 4 przyciski w i tak już zaawansowanym systemie elektrycznego ustawiania to jesteście w błędzie. Mercedes pokazuje, że czas na rewolucję.

Z tego co można odczytać z ekranów na zdjęciach szpiegowskich wynika, że zawarte informacje wskazują na ustawienia pamięci foteli. Do samego sterowania dalej używamy 4 przycisków funkcyjnych, chociaż niewykluczone, że finalna wersja produktu będzie pozbawiona przycisków fizycznych. W zasadzie chyba nic nie stoi na przeszkodzie, aby stworzyć wirtualny fotel i nawet sterować nim gestami zamiast dotykać ekranu. Aby potwierdzić autentyczność zdjęcia warto spojrzeć w lewy róg fotografii, gdzie znajduje się napis Faurecia, czyli nazwa francuskiego dostawcy elementów wnętrza, chociażby do poprzedniej generacji klasy S (W222)

Nowa S klasa powinna zadebiutować jeszcze w tym roku lub na początku 2021 roku. Niestety jest już pewne, że nadwozie Coupe zostało odsunięte od nowej generacji i nie zobaczymy już kultowego S63 AMG w wersji Coupe. Szkoda, bo to był symbol klasy S jako samochodu o charakterze sportowym, lecz jak wszyscy wiemy, AMG wraz z Mercedesem miało problem z jednostkami, który rzutem na taśmę udało się zażegnać i V12 w gamie pozostanie, chociaż zapewne w mocno okrojonej wersji. Tak czy inaczej, do premiery nowej “eSki” zostało sporo czasu, więc pewnie “internetowi szpiedzy” dostarczą nam wiele ciekawych zdjęć i informacji o nowościach w Mercedesie.

Foto. Cochespias