McLaren GT na testach zaraz przed premierą zdradza swój wygląd

Super samochód i wszechstronność to słowa, które nie idą w parze. McLaren ma podobno “złoty środek” i stworzył samochód idelany

Do oficjalnej premiery został jeden dzień, ale McLaren chyba jest aż tak podekscytowany swoim nadchodzącym modelem, że musiał zaraz przed premierą wyjechać na testy. Czym dokładnie będzie nowy model brytyjskiego producenta nie wiadomo, bo z jednej strony może zastąpić 570GT, ale jest też możliwe utworzenie nowego segmentu w szeregach McLarena.

Wizualnie auto przypomina modele 570GT i 720S, ale co ciekawe producent zapewnia, że auto będzie bardziej wszechstronne. Co to oznacza? Na przykład to, że podobno można spakować więcej niż kosmetyczkę.Oczywiście nie oczekujmy bagażnika jak w kombi, ale większy schowek i ładowność to cechy jakimi ma wyróżniać się nowy GT.

Z przodu widać lekkie nawiązanie do świateł 720S, jednak rozmieszczenie wlotów powietrza jest całkowicie inne. Z tyłu natomiast jest coś na wzór kaczego ogona, “ducktail”, ale ułożenie świateł i kratek jest inne niż w dotychczasowych modelach. Również w okolicy dyfuzora McLaren zastosował jakieś nowości, bo jest on bardzo wysoko wyniesiony, jakoby miał generować większy docisk.

Pod maskę trafi silnik V8, ale nie wiadomo czy McLaren nie pokusi się o hybrydowe rozwiązanie. Moc będzie oscylować w granicy 600-700 koni mechanicznych i niewykluczone, że osiągami samochód pokona na przykład 720S. Podobno ma to być najbardziej komfortowy, wszechstronny i użyteczny McLaren w historii, więc warto poczekać na oficjalną premierę.

Foto. Motor1