Porsche powraca do wyścigów długodystansowych w sekcji Hypercar

Porsche ogłosiło, że zamierza powrócić do najwyższej kategorii w wyścigach długodystansowych od 2023 roku.

Od 2023 pojawi się nowa najwyższa kategoria w WEC – będą to Hypecary. Porsche będzie więc walczyć o wygrane w najbardziej prestiżowych wyścigach, takich jak 24-godzinne Le Mans, 1000 mil na torze Sebring i Rolex 24 Daytona.

Nowa kategoria LMDh pozwala nam walczyć o ogólne zwycięstwa z systemem hybrydowym w klasykach, takich jak Le Mans, Daytona i Sebring bez rozbijania banku. Projekt jest niezwykle atrakcyjny dla Porsche. Wyścigi wytrzymałościowe są częścią DNA naszej marki.

Oliver Blume

Porsche jeszcze nie tak dawno święciło triumfy w klasie LMP1, wygrywając swoim Porsche 919 w latach 2015, 2016 i 2017 Le Mans i tytuły WEC wśród kierowców i producentów. Przystępny budżetowo projekt Hypercar, oprócz producenta ze Stuttgartu zachęcił już wcześniej Peugeota, wciąż obecną w stawce Toyotę i Audi. Warto też wspomnieć o tym, że WEC połączy się z amerykańską serią wyścigów długodystansowych IMSA.

To niecierpliwie oczekiwane ogłoszenie to doskonała wiadomość dla wyścigów długodystansowych. Potwierdzając swoje zaangażowanie w Hypercar, nową najwyższą klasę Endurance, Porsche powróci do Le Mans, aby w 24-godzinnym wyścigu zmierzyć się z innymi głównymi producentami. Te ostatnie zapowiedzi dowodzą, że nasze regulacje, wzmocnione historyczną umową z USA, są atrakcyjną propozycją.

Pierre Fillon
Porsche

Jak widać hypercary były strzałem w dziesiątkę dla organizatorów. Udało im się przywrócić do sportu ikony wyścigów długodystansowych. Dzięki temu rywalizacja w najwyższej klasie zapowiada się niezwykle interesująco.

Kiedy po raz pierwszy dyskutowano nad pomysłem przebudowy najwyższej klasy w Długodystansowych Mistrzostwach Świata, celem było przyciągnięcie renomowanych producentów do walki o zwycięstwa w zawodach na całym świecie. Teraz widzimy, że to się dzieje, a posiadanie zarówno zestawu reguł Le Mans Hypercar, jak i LMDh daje producentom luksus wyboru koncepcji, która najlepiej pasuje do ich filozofii. Przyszłość wyścigów długodystansowych rzeczywiście wygląda bardzo obiecująco.

Richard Mille

Foto. materiały prasowe producenta