Opel Astra XCross – czy takie auto obroniłoby się na rynku?

Nowy Opel Astra trafi do salonów już za parę miesięcy. Co jednak, gdyby Niemcy pokusili się o stworzenie wersji w stylu crossovera?

W lipcu tego roku Opel Astra L po raz pierwszy ujrzał światło dzienne. Ten ponadczasowy kompakt od producenta z Russelsheim jest kolejnym ucieleśnieniem zmian w konstrukcji i stylistyce nowych aut Opla. Rewolucja zaczęła się od nowej generacji modelu Mokka, która jako pierwsza przyjęła między innymi grill Opel Vizor. Nowy przód ma być znakiem rozpoznawczym aut z fabryk członka grupy Stellantis i jest sporym odświeżeniem designu.

Oczywiście zmian jest o wiele więcej. Zestaw 10-calowych wyświetlaczy Pure Panel całkowicie zmienia wygląd wnętrza nowej Astry. Pierwszy ekran przejmuje rolę wskaźników analogowych, przedstawiają kierowcy wszystkie najważniejsze informacje o prędkości, obrotach oraz działaniu systemów bezpieczeństwa. Drugi wyświetlacz – dotykowy – pozwala zaś na obsługę systemu inforozrywki oraz zarządzanie ustawieniami auta.

Opel Astra XCross

Sama stylistyka samochodu uległa gruntownej zmianie i podzieliła fanów tego modelu. Nowa Astra wygląda na bardziej muskularną konstrukcję, która mimo wszystko zachowuje pewną elegancję i grację. Wnętrze zostało utrzymane w dość stonowanej stylistyce, lecz drobne szczegóły nadają mu pewnego szyku.

Klienci otrzymają samochód w dwóch typach nadwozia – hatchback oraz Sports Tourer, czyli inaczej kombi. Wiele osób jednak zastanawiało się, czy nowy Opel Astra sprawdziłby się pod względem wyglądu jako crossover. Oczywiście nie ma raczej co liczyć na taki obrót spraw mimo wielu plotek – Niemcy mają już w swojej ofercie Grandlanda, więc tworzenie wewnętrznej konkurencji w tym segmencie byłoby dla tego modelu po prostu niezdrowe. Nikt nam jednak nie zabroni pogdybać, szczególnie, iż grafik Kleber Silva, kryjący się pod nickiem KDesign, stworzył naprawdę intrygujący projekt.

Opel Astra XCross, bo tak został nazwany ten projekt, prezentuje trochę odmienną stylistykę w porównaniu do bazowej Astry. Co prawda wgłębienia na masce pozostały bez zmian, lecz w oczy momentalnie rzuca się o wiele więcej zagięć i wybrzuszeń w okolicach progów oraz nadkoli. Silva przeprojektował również wloty powietrza na przednim zderzaku, by nadawały autu bardziej sportowego zacięcia.

Nie można również zapomnieć o chromowanej nakładce na grillu oraz specjalnym materiale na progu, który ma chronić go przed uderzeniami z boku pojazdu – zupełnie jak w innych autach typu crossover z grupy Stellantis. Zmienił się również tył – na klapie bagażnika nie ujrzymy charakterystycznego wcięcia. Samo przejście linii nadwozia nie jest już tak płynne, a ona sama stała się gładsza i przypomina bardziej rozwiązania znane nam z SUV-ów Coupe.

Choć szansa na ujrzenie tego auta na naszych drogach jest praktycznie zerowa, warto jest mówić o takich projektach, by móc spojrzeć na bazowy model z trochę innego punktu widzenia. Czy Opel Astra XCross skradł ostatecznie wasze serca?

Foto. Kleber Silva (KDesign AG)/Behance