Nowe Audi A4 – premiera nie wcześniej jak w 2021 roku

Do momentu ujrzenia nowego Audi A4 w sprzedaży jeszcze spora droga, ale już teraz pojawiają się pierwsze wizualizacje dla tego samochodu na bazie A3

Audi A4 piątej generacji (B9) jest z nami od 2015 roku. Dla porównania model A3 był na rynku od 2012 roku i doczekał się nowszej odsłony dopiero w tym roku. A4 wydaje się być następne w kolejce, dlatego w najbliższym czasie (albo i nie takim bliskim) możemy spodziewać się sporego odświeżenia w postaci nowej generacji. Facelifting tego modelu był co prawda w 2019 roku (maj), a jesienią mogliśmy już zobaczyć auta na drodze, ale tak naprawdę zmiany były kosmetyczne. My czekamy na prawdziwą nową generację i właśnie takie auto zostało zaprezentowane na najnowszych renderach. Jak się prezentuje wizja w nawiązaniu do obecnego A3 najnowszej generacji?

Audi A4

Sama wizja na renderach wygląda dosyć ciekawie i widać dużą inspirację najnowszym wcieleniem nowego Audi A3. W przypadku A4 mamy praktycznie przeszczepiony front z nieco większą skalą i widać bardzo duże podobieństwo do A3 Limousine. Dzisiaj o nowym A4 nie wiemy za wiele poza tym, że najprawdopodobniej nie otrzyma ono nowej platformy MQB, ale pozostanie na MLB (dokładnie chodzi o MLBevo). To dosyć dziwny ruch ze strony producenta, bo chociażby modele A1 i A3 bazują na nowszej platformie ze sporym potencjałem elektryfikacji. Jednak z drugiej strony, starsza już platforma służy w Audi do nieco bardziej zacnych celów.

Audi A4

Odnośnie napędów w nowej generacji pewnym jest, że pojawią się hybrydy – zarówno te miękkie jak i klasyczny PHEV. Spodziewamy się sporego pokrycia jednostek napędowych nowej generacji z tymi z roku modelowego 2021. Co ciekawe, Audi jeszcze prawdopodobnie nie rozpoczęło testów nowej generacji A4, więc na jakieś bardziej lub mniej oficjalne przecieki musimy jeszcze poczekać. Premiery możemy spodziewać się w drugiej połowie 2021 roku, po tym jak zadebiutuje oficjalnie wersja S3 oraz RS3. Odnośnie topowych wariantów sportowych dla A4 na razie nic nie wiadomo.

Foto. Tobias Büttner