Honda Civic Sedan Type-R – nieudana próba stworzenia ideału w USA

Honda Integra Type-R w nowej odsłonie to marzenie wielu osób, dlatego w USA ktoś stworzył jej namiastkę jako Civic Sedan Type-R – jak wyszło?

Jak wiemy, wersja Type-R dla modelu Civic ogranicza się tak naprawdę tylko do hatchbacka. Jednak parę dobrych lat temu istniało auto takie jak Integra Type-R, która była blisko spokrewniona z Civiciem. Dlatego też wiele osób dopatruje się podobieństwa lub następstwa dla tego auta w Hondzie Civic Sedan, która co prawda nie występuje w topowej sportowej odmianie, ale przecież fabrykę można poprawić. Tak też zrobił właściciel tego egzemplarza, który pojawił się w parku rozrywki Six Flags w New Jersey. Jednak zanim przyjrzycie się dokładnie zaimplementowanym modyfikacjom, usiądźcie, bo to jest dawka wieś tuningu w wersji USA, więc będzie dużo i donośnie, a to nie jest najlepsze połączenie.

Civic Sedan

Zmiany w aucie, z tego co widzimy, obejmują głównie pakiet wizualny. Mamy tutaj sporą dokładkę przedniego zderzaka, dodatkowe wloty powietrza na masce, spinki zderzaka, coś na wzór pałąka świetlnego, ale bez świateł na dachu, ogromny spoiler, customowy wydech, chlapacze i dziwną narośl na dachu. Do tego pojawiają się detale w postaci naklejek, emblematów, oznaczeń i kilku innych mniej ważnych szczegółów. Jak już wspominamy o naklejkach to dwie wyróżniają się szczególnie i nie bardzo wiemy, dlaczego ktoś dał je na Hondę. Pierwsza z nich głosi „Nigdy nie marzyłem o sukcesie, pracowałem na to” i tutaj nie ma nic złego, każdy ma prawo reprezentować różne dewizy życiowe, ale druga jest znacznie lepsza. Jest to bowiem napis „TRD Racing Development Motosports” i jeśli tutaj zagłębimy się w skrót TRD to rozwinięciem jest Toyota Racing Development, a to przecież Honda. Dlaczego taka naklejka gości na aucie? Nie wiemy.

Civic Sedan

Ciekawi nas co znajduje się pod maską i czy właściciel do pakietu wizualnego dołożył pakiet modyfikacji silnika. Być może faktycznie wsadził tam silnik z Type-R, ale patrząc na jakość modyfikacji wizualnych to mam wrażenie, że pod maską co najwyżej siedzi silnik RB20DE, czyli 2-litrowa jednostka o mocy 140 KM z Nissana Skyline R34 GT. W końcu czy Honda czy Nissan czy Toyota to nie ma znaczenia, to wszystko marki z Japonii, więc mieszanie różnych podzespołów ma jakiś sens. No i nie zapominajmy, samochód znajduje się w USA, a tam wszystko jest robione z pompą i rozgłosem. Tym razem faktycznie się udało, o aucie usłyszy spora grupa ludzi, tylko czy na pewno tego właściciel chciał w taki sposób.

Foto. u/BallisticArc via Reddit