Fiat Tipo 2022 – jeśli tak będzie wyglądać to odniesie wyjątkowy sukces

Jak wiemy grupa FCA połączyła się z PSA tworząc Stellantis, a w rezultacie nowy Fiat Tipo w najbliższym czasie może się upodobnić do Peugeota 308

Wielkie boom na Fiata Tipo było w 2017 roku, kiedy to sprzedano ponad 123 tysiące samochodów. Jednak od tamtej pory sukcesywnie liczba ta spada, bo w 2019 roku były to zaledwie 84 tysiące aut, a pandemia koronawirusa dodatkowo zmniejszy wynik za 2020 rok. Jednak ratunkiem na 2021 rok może być wprowadzenie nowej generacji Tipo, która powstanie w ramach nowej grupy Stellantis. Jeśli coś was ominęło to jest to marka pod którą działa FCA oraz PSA, tworząc prawdziwego giganta motoryzacyjnego. Tak czy inaczej, nowy Fiat Tipo został zobrazowany na grafikach przez twórcę występującego pod imieniem Kleber Silvia. To co grafik nam prezentuje daje idealny podgląd na najbliższą przyszłość i obrazuje owoce współpracy między markami.

Fiat Tipo

Jeśli spojrzymy na przód to mamy małe nawiązanie do Peugeota 308, ale większość elementów pozostaje “nowa”. Można powiedzieć, że jest to taka “fiatowska” stylistyka, bo widzieliśmy zakamuflowane auta z takim logotypem na grillu. Wygląda to bardzo agresywnie, chociaż już w dolnej części widzimy spore nawiązanie do kolegi z Francji. Idąc jednak dalej otrzymujemy sporą porcję elementów znanych z Peugeota. I tak praktycznie cały tył jest kopią 1 do 1. Jedynie co się różni to znaczek, bo mamy Fiata zamiast lwa i nieco przemodelowano światła. Reszta jest praktycznie identyczna, nawet owiewki wokół szyby są identyczne. Nie wygląda to na pewno źle, ale podobieństwo jest uderzające, co nie wszystkim może się spodobać.

Fiat Tipo

Zagadką pozostaje to co znajdziemy pod maską, bo może się okazać, że nowe Tipo dostanie silniki PureTech, czyli będzie to 1.2 110 KM i 130 KM, a także układ hybrydowy czy elektryczny, który znamy już z innych modeli, ale do 308 ma wkrótce zawitać. Na pewno hybrydy się przydadzą we Fiacie, bo ma to związek z emisją spalin, elektrykiem też nikt nie pogardzi, bo lepiej zrobić elektryczne auto niż swoją emisję CO2 sprzedawać Tesli. W każdym razie zmiany idą, bo zaobserwowano już w Polsce kilka samochodów na testach. Jednak kamuflaż tych aut nie pozwala na dostrzeżenie szczegółów chociaż na pewno będziemy uważnie się przyglądać i na bieżąco was informować, jeśli spotkamy jakieś auto i uda się je sfotografować.

Foto. Kleber Silvia