Alfa Romeo e-MiTo, czyli deska ratunku dla włoskiej marki

Jest szansa na to, aby przygotować takie auto jak Alfa Romeo e-MiTo, ale chyba nikt w zarządzie marki jeszcze na to nie wpadł, więc mówimy o tym głośno

Alfa Romeo MiTo to model niszowy w Polsce, a w zasadzie można powiedzieć, że był to model niszowy, bowiem jego produkcja przypada na lata 2008-2018. Powód wycofania z rynku? Całkowita zmiana koncepcji na gamę modelową i nieco inne wymagania odbiorcy w tym segmencie. Można rzec szkoda, bo segment B ma naprawdę spore możliwości, chociaż te występują w nieco niższej półce cenowej. MiTo spotkał taki sam los jak model Giulietta, chociaż w zasadzie było odwrotnie, bo to MiTo wycofano jako pierwsza, a starsza siostra poszła w jej ślady. Teraz pojawia się Alfa Romeo e-MiTo, która mogłaby uratować honor modelu, marki i ludzi nią rządzących, a co ciekawe grupa FCA-PSA (tak naprawdę Stellantis) ma ku temu możliwości.

Alfa Romeo e-MiTo

Nasza wizja na e-MiTo? Wzięcie architektury z Corsy-E lub Peugeota e-208 (to samo) i przełożenie jej do nowego MiTo zbudowanego na tej samej płycie podłogowej i w tym samym stylu. Koszty obniżone już na starcie, bo byłaby to kolejna marka korzystająca z tej technologii i przy okazji szansa na stworzenie tańszej alternatywy dla Audi A1. E-MiTo to oczywiście elektryk, ale można zaimplementować silniki spalinowe, w nieco mocniejszych wersjach, i mamy wszechstronne auto. Teraz tylko dobrze je wycenić. Podobnie można zrobić z nową Giuliettą czy też e-Giuliettą i mamy obsadzony segment B oraz C. Zbudowanie na ich bazie Crossovera nie stanowi problemu i w prosty sposób mamy 4 nowe samochody, czyli powiększymy gamę o 200%, bo obecnie jest tylko Giulia i Stelvio.

Alfa Romeo e-MiTo

Jednak nic z tych rzeczy się nie stanie, bo byłoby to zbyt piękne. Alfa Romeo zmaga się z ogromnymi problemami i tak naprawdę brakuje jej po prostu samochodów. Nie ważne jakie one będą – dwa modele to za mało, aby istnieć na rynku i być branym na poważnie. Jasne, pojawi się wkrótce Tonale, które ma być pośrednim następcą Giulietty, ale to dalej mało. Połączenie PSA z FCA daje spore możliwości dla Alfy, ale trzeba je jeszcze wykorzystać. Bardzo na to liczymy, bo marka ma bardzo dobry potencjał stylistyczny i może Mazda byłaby dobrym rywalem dla Alfy? Może, ale chyba tego się prędko nie dowiemy.

Foto. Kleber Silva via Behance