Toyota Gazoo Racing

Toyota Gazoo Racing #7 z Pole Position przed 24h Le Mans

Toyota Gazoo Racing zaliczyła dublet w sesji Hyperpole przed 24h Le Mans. Do sobotniego wyścigu z pierwszego pola wyruszy zespół #7.

Środowe treningi przed 24h Le Mans nie należały do szczególnie pasjonujących. Zupełnie inaczej było w czwartkowym FP3, w którym nie brakowało dramaturgii. Sesję dwukrotnie przerywały czerwone flagi, a dosyć często rywalizację zakłócały FCY i slow zones. W takich realiach najlepiej odnalazła się Toyota #7, wygrywając kolejny trening w ten weekend. Po drugiej stronie garażu japońskiego zespołu LMH z pewnością panowały jednak inne nastroje. Kazuki Nakajima pod koniec sesji rozbił swoje GR010 Hybrid w zakręcie Indianapolis, co zwiastowało wyjątkowo pracowite popołudnie dla mechaników auta #8. Godzinę przed planowanym startem sesji zeszłoroczni zwycięzcy potwierdzili, że samochód został naprawiony i trio Buemi-Nakajima-Hartley przystąpi do rozgrywki o Pole Position.

Kevin Estre

Pierwsza próba przejechania szybkiego kółka należała do Kamuiego Kobayashiego w Toyocie #7 (3:23.900). Za Japończykiem pojawili się Brendon Hartley z siostrzanego zespołu #8 (3:25.133) i Olivier Pla (Glickenhaus #708 z wynikiem 3:26.475). Krótko po tym czas sesji zatrzymano z powodu błędu Kevina Estre (Porsche #92), który podzielił los Kazukiego Nakajimy. Zwycięzca trzeciego treningu w klasie GTE Pro poślizgnął się w Indianapolis i nie zdołał obronić się przed uderzeniem w barierę. W chwili zatrzymania sesji na czele LMP2 znajdował się zespół WRT #41 za sprawą Louisa Deletraza (3:28.905).

Toyota podczas wznowienia sesji Hyperpole przed 24h Le Mans

Wznowienie przyniosło poprawę czasu Hartleya, który zbliżył się do Kobayashiego. Różnica między Toyotami wynosiła w tym momencie lekko ponad 0,3 sekundy. Mocnym kółkiem Antonio Felix da Costa z Joty #38 (3:28.574) objął fotel lidera w drugiej z klas prototypów. Trzecim miejscem w LMH wymieniały się Alpine #36 i Glickenhaus #708, tracąc ponad 1,5 s do prowadzącej dwójki Toyoty. Da Costa umocnił Jotę na prowadzeniu w LMP2 dzięki wynikowi 3:27.950. Na 8 minut przed końcem Glickenhaus #709 zdołał wskoczyć na piąte miejsce w klasyfikacji generalnej. Amerykański team przez długi czas wyprzedzały trzy prototypy LMP2. W międzyczasie duet Toyota Gazoo Racing zjechał do swojego garażu, kończąc udział w Hyperpole. Nikt nie był już w stanie dorównać obu załogom japońskiej ekipy.

Alpine #36

Ostatnie słowo w walce o trzecie miejsce należało do Alpine. Nicolas Lapierre wyprzedził Oliviera Pla o ponad cztery dziesiąte sekundy, tracąc 1,674 s do zwycięskiej Toyoty. W kategorii LMP2 za Jotą utrzymał się Team WRT #41. Solidny występ Louisa Deletraza stawia ekipę, której częścią jest Robert Kubica, w znakomitej sytuacji przed sobotnim wyścigiem. W obu klasach GTE triumfowało Porsche. W GTE Pro z pierwszego pola ruszy Hub Auto Racing #72. W GTE Am stabilnie – znów na czele zobaczyliśmy Dempsey – Proton Racing #88.

fot. Toyota Gazoo Racing; oficjalne materiały prasowe serii; oficjalne materiały prasowe organizatora