Tak będzie wyglądać nowe BMW M3 i czas się z tym pogodzić (albo i nie)

Kogo tak naprawdę interesuje to czy nowe BMW M3 będzie mieć te duże nerki czy jednak nie będzie ich mieć? Nie mamy na to żadnego wpływu, więc po co się martwić?

Nie lubię takich sytuacji. Od mniej więcej roku (albo i dłużej), każdy mówi co innego. Raz słyszymy, że nowe BMW M4 będzie miało duże nerki w nowym wydaniu i będzie to jedyny model M w tej stylistyce, a zaraz po tym słyszymy, że nie, to nie prawda i dla M3 przewidziano dokładnie taką samą stylistykę. Prawda jest taka, że każda z tych opcji ma sens, ale obie są bezsensu. Powód? Prosty, najnowsza seria 3 ma w miarę małe nerki, seria 4 duże, więc takie przełożenie stylistyki do wersji M ma sens. Jednocześnie poprzednia generacja pokazała nam, że BMW M3 i M4 są do siebie bardzo podobne i wizualnie i mechanicznie, więc wszystko zaczyna się walić. O co więc w tym chodzi?

BMW M3

W między czasie powstały kolejne rendery, tym razem numer 8736364 z kolejną wizją czegoś o czym nikt nie wiem. Prawda, że to proste? Robimy coś o czym nikt nie ma pojęcia, nikt tego nie widział i wszyscy nam wierzą. Normalnie przepis na sukces. Wracając, serwis Kolesa,ru zrobił swoją wizualizację nowego BMW M3 i co wiemy? Tyle samo co i wcześniej – będą duże nerki. No dobra, ale miały być małe, więc o co tu chodzi. Właśnie nie wiadomo. Rzekomo, tak samo jak i inne tego typu prace, bazują na zdjęciach szpiegowskich, ale jest jeden problem – maskowanie samochód testowych ma to do siebie, że jego celem jest mylenie co do faktycznego wyglądu auta. To, że widzimy duże nerki według maskowania, wcale tego nie musi oznaczać w produkcie finalnym.

BMW M3

Nie przedłużając, nowe BMW M3 będzie jakie będzie i nie mamy na to żadnego wpływu. Jeśli BMW zrealizuje wizję z grafik to popełni błąd, bo ta stylistyka nie przyjmie się szybko. Aktualna seria 3 jest pięknym samochodem, więc kontynuujmy ten trend i zróbmy na jej bazie sportową wersję. Bez żadnych kombinacji i zbędnych udziwnień. Na koniec jedna rada dla wszystkich – pogódźmy się z tym, że mogą być zarówno duże jak i małe nerki. To, że ludzie będą narzekać w sieci nic nie zmieni. Po co więc to robić? No właśnie, szkoda naszego czasu, bo możemy robić równolegle bardziej pożyteczne i przydatne rzeczy. Temat zakończony. Proszę się rozejść.

Foto. Kolesa.ru