Bagnaia

Pecco Bagnaia opuszcza Grand Prix Czech i Austrii

Pecco Bagnaia doznał złamania prawej kości piszczelowej podczas pierwszego treningu, co uniemożliwi mu start w co najmniej dwóch kolejnych wyścigach.

Francesco “Pecco” Bagnaia z Pramac Ducati Racing oficjalnie wypadł z Grand Prix Czech oraz z Grand Prix Austrii w przyszły weekend. Włoch zaliczył wywrotkę w zakręcie nr 1 pod koniec piątkowej porannej sesji treningowej. W wyniku obrażeń został przewieziony do szpitala uniwersyteckiego w Brnie w celu dalszego zbadania kontuzji prawej nogi.

Teraz zostało potwierdzone, że Włoch doznał złamania prawego piszczela, co wymagało natychmiastowej operacji, w związku z czym 23-latek nie weźmie udziału w dalszej części rozgrywek w ten weekend. Wykluczony jest jego udział również w czwartej rundzie Mistrzostw Świata MotoGP na Red Bull Ringu w następny weekend.

https://www.instagram.com/p/CDl-u88FIB7/?utm_source=ig_embed

W rozmowie z reporterem z pitlane MotoGP Simonem Crafarem, kierownik zespołu Pramac Ducati Racing Francesco Guidotti nie był skłonny do udzielania wielu informacji o stanie zdrowia swojego kierowcy.

W tej chwili przechodzi rezonans magnetyczny i po nim będziemy wiedzieć więcej. Na pewno nie pojedzie tutaj, a najprawdopodobniej w Austrii będzie to naprawdę trudne. By nie rozpowszechniać fałszywych wiadomości lub czegoś, co może zostać źle zrozumiane, poczekamy na wyniki MRI, po którym lekarz powie, co się dokładnie dzieje.

Fancesco Guidotti

Zaledwie dwa tygodnie temu na torze Jerez podczas Grand Prix Andaluzji, były mistrz świata w kategorii Moto2 znajdował się sześć okrążeń od swojego pierwszego podium w najwyższej klasie, zanim problem techniczny okrutnie pozbawił go miejsca na nim. Teraz będzie zmuszony usiąść i odpoczywać co najmniej przez następne dwa weekendy wyścigowe.
To oznacza że najprawdopodobniej kolega z zespołu Bagnai – Jack Miller – będzie osamotniony zarówno w czeskim Brnie jak i podczas pierwszej rundy na torze Red Bull Ring w Austrii.

Bagnaia

W pierwszym treningu najszybszy był Japończyk Takaaki Nakagami z zespołu LCR Honda z czasem 1.57:353, a pechowiec pierwszego treningu Francesco Bagnaia był piętnasty z czasem 1.57:839, trzy tysięczne za swoim kolegą z zespołu Millerem.

Oprócz Pecco Bagnai, u naszych południowych sąsiadów zabraknie także Marca Marqueza, który był ponownie operowany we wtorek (tytanowa płytka w kości uległa uszkodzeniu z powodu przeciążenia).

Foto. materiały prasowe serii; @PeccoBagnaia