ELMS

ELMS: Panis Racing z triumfem na Monzy, Inter Europol na podium w LMP3

Ekipa Panis Racing wygrała czwartą rundę ELMS rozegraną na torze Monza. To pierwsze zwycięstwo dla francuskiego teamu w tej serii.

Zaraz po starcie wyścigu doszło do kolizji z udziałem Hedmana (Dragonspeed #21) i Bradleya (Algarve #24). Roman Rusinov utrzymał prowadzenie dla ekipy G-Drive #26, przez kolejne minuty broniąc się przed Philem Hansonem w United Autosports #22. W klasie LMP3 z drugiego pola na pierwszą pozycję awansował prototyp z nr #13 polskiej ekipy Inter Europol Competition. Przed pierwszą serią pit-stopów Rusinov spadł na trzecią pozycję, po udanych manewrach wyprzedzania Hansona i Yifeia Ye (Orlen WRT #41). Wcześniej Chińczyk przez długi czas walczył z Giedo van der Garde (Racing Team Nederland). Ekipa znana z charakterystycznego, żółtego malowania gościnnie wystartowała w tej eliminacji ELMS.

W drugim z zakrętów Lesmo w żwirze utknął Proton #77, powodując wyjazd na tor safety cara. Tuż przed ogłoszeniem neutralizacji na postój zjechał prowadzący Hanson. W przeciwieństwie do United Autosports, grupa kierowców, która zjechała już po wyjechaniu na tor SC, musiała długo czekać na pojawienie się zielonego światła przy wyjeździe z alei serwisowej, tracąc mnóstwo czasu. W tym gronie znalazł się również Yifei Ye, jadący na drugim miejscu przed swoim pit-stopem. Ekipa zespołu oznaczonego numerem #22 okazała się największym beneficjentem okresu neutralizacji.

Roman Rusinov stracił szanse na dobry wynik przez wymuszony pit-stop z powodu braku paliwa, ledwo docierając do boksów. Kolejnym ciosem dla G-Drive #26 była 10-sekundowa kara stop and go za nierespektowanie procedur samochodu bezpieczeństwa. W Variante Ascari obrócił się Graff #8. Sebastien Page nie był w stanie samodzielnie wydostać się z pułapki żwirowej, wywołując FCY. W alei serwisowej zameldowała się czołowa trójka – United Autosports #22, Panis Racing #65 i BHK #35. Również ekipa WRT #41 zameldowała się w boksach. Za sterami prototypu belgijskiego teamu zasiadł Robert Kubica.

W chwili zakończenia FCY stawkę prowadził James Allen (Panis Racing #65), z niewielką przewagą nad Aberdeinem (United #22) i Campaną (BHK #35). Ze stratą ponad 50 sekund jechała kolejna trójka – Realteam #70, Jota #82 i WRT #41. Robert Kubica szybko wyprzedził Realteam i utknął za Jotą.

Kolejny okres FCY spowodowała część, która leżała na torze za szykaną Roggia. WRT #41 zameldował się u swoich mechaników, wykorzystując okres neutralizacji na tankowanie. W połowie rywalizacji Kubica w końcu wyprzedził Jotę, awansując na 4. pozycję. Krakowianin mógł rozpocząć pogoń za czołową trójką – w chwili manewru tracił do trzeciego Markusa Pommera (BHK) 18 sekund. Strata do prowadzącego Allena (Panis Racing #65) wynosiła niespełna minutę. Pogoń za Niemcem zakończyła się sukcesem i pod koniec swojej zmiany Kubica wyprzedził Pommera, który zdecydował się na zjazd do alei serwisowej. Po kilku minutach na ostatniej zmianie w zespole liderującym w klasyfikacji generalnej ELMS pojawił się Louis Deletraz. Do końca rywalizacji pozostała godzina i 23 minuty.

Na 40 minut mieliśmy kolejny okres FCY wskutek incydentu w zakręcie Lesmo. Dzięki interwencji dźwigu Nielsen wydostał się z pobocza i powrócił na tor. Neutralizację ponownie wykorzystano na zjazdy do boksów. W trakcie ostatniej serii pit-stopów jadąca na Jota #82 zepchnęła z 3. pozycji WRT #41. Mimo zniszczonego ogumienia, WRT #41 utrzymało czwartą pozycję już do końca wyścigu. Deletraz uniknął kary po rozpatrzeniu przez sędziów skargi ze strony Joty – Szwajcar próbując atakować Jazemana Jaafara, ominął pachołek przy zjeździe do boksów i pozostał na torze, ledwo omijając ścianę z opon okalającą wjazd do alei serwisowej. Do końca nic nie zmieniło się na czele, miejsca dające podium utrzymały zespoły Panis Racing #65, United Autosports #22 i Jota #82, dla której był to trening przed rundą WEC zaplanowaną w przyszłym tygodniu na tym samym torze.

W kategorii LMP3 triumfował DKR #4. Rzutem na taśmę trzecie miejsce wywalczył polski zespół Inter Europol Competition #13. Po wyrównanej walce wygrana w GTE padła łupem teamu Spirit of Race #55. ELMS czeka teraz długa przerwa – przedostatni wyścig sezonu na torze w Spa odbędzie się 19 września. Część stawki planuje udział w 24h Le Mans (21-22 sierpnia), zaliczanym do WEC.

fot. oficjalne materiały prasowe serii