Opel w pełni elektryczny od 2028 – Manta E z debiutem w połowie dekady

Opel w najbliższych latach planuje wprowadzić nowe siły na rynek motoryzacyjny nie tylko w Europie, ale również na Dalekim Wschodzie.

Supergrupa Stellantis zaczyna coraz głośniej mówić o swoich planach związanych z rozwojem poszczególnych marek w najbliższych latach. Najważniejszym punktem ich planu jest rzecz jasna zrównoważony rozwój i dążenie do elektryfikacji flot większości producentów. Dla każdej marki wymyślono nowy slogan, który ma obrazować jej kierunek rozwoju w najbliższych latach. I tak możemy się dowiedzieć, że od 2024 roku Alfa Romeo stanie się Alfą e-Romeo (raczej nie chodzi tu dosłownie o zmianę nazwy, a bardziej o postawienie w mocnym stopniu na elektryczne auta), Abarth ma rozgrzewać ludzi, nie planetę. A Opel? Dla Opla zieleń jest nowym synonimem “fajności”.

Następne miesiące i lata będą dla producenta z Russelsheim naprawdę interesujące. Po wycofaniu się z rynku chińskiego sześć lat temu, Opel ma już za niedługo zamiar zawojować Państwo Środka swoją w pełni elektryczną flotą. Podobna strategia, choć bardziej rozciągnięta w czasie, planowana jest w Europie. W rozciągniętym na kilka najbliższych lat planie Opel zawarł dla kamienie milowe w jego europejskich podbojach – w 2024 roku każdy nowy model będzie posiadać wersję elektryczną, a cztery lata później w ofercie Niemców na Starym Kontynencie ujrzymy tylko i wyłącznie auta napędzane prądem.

Michael Lohscheller Opel
Michael Lohscheller am neuen Opel Mokka-e

To nie koniec ogłoszeń ze strony Opla. W połowie dekady do produkcji trafi bowiem zupełnie nowe wcielenie klasycznego modelu marki, czyli Opla Manty. To ponadczasowe coupe, mimo świetnego elektromoda stworzonego jeszcze w tym roku, nie utrzyma jednak swojego pierwotnego kształtu. Ku rozczarowaniu sporej ilości fanów, Manta E będzie… SUV-em. Premiera planowana jest w połowie bieżącej dekady i ma być swoistym punktem zwrotnym w historii marki.

Opel w 2030 roku pragnie osiągnąć poziom sprzedaży pojazdów niskoemisyjnych w Europie na poziomie 70%. Stellantis niemieckiemu koncernowi, jak i reszcie swoich podopiecznych, zaoferuje cztery nowe platformy przeznaczone wyłącznie z myślą o autach elektrycznych. Wydaje się więc, że nowe superkonsorcjum powstałe z fuzji PSA oraz FCA będzie liderem w rozwoju elektromobilności na całym świecie, a informacji podobnych jak ta zapewne usłyszymy z ich szeregów w najbliższym czasie jeszcze więcej.

Opel

Foto. materiały prasowe producenta