BMW M5 CS – torowa zabawka w torowym środowisku z dużym spoilerem

Jeśli macie aspiracje sportowca, ale musicie wozić autem swoją rodzinę to na weekendowe wypady na tor idealnie nada się nowe BMW M5 CS, które właśnie w tym celu powstaje

Robienie rodzinnego sedana w torowej wersji jest tak samo dobrym pomysłem jak robienie terenowego SUV’a. Niby można, ale po co? Zaledwie mały procent właścicieli rodzinnego sedana pojedzie nim na tor, tak samo jak mały procent pojedzie SUV’em w teren. Jednak na tym właśnie polega sens tworzenia BMW M5 CS, bo to auto nawet ideologicznie jest absurdalne, ale może dostarczyć emocje, jakich M5 nie jest, nie było i nie będzie w stanie “wygenerować”. Zresztą wystarczy spojrzeć na materiały z testów na torze Nurburgring, aby zrozumieć specyfikę oraz charakter tego samochodu.

BMW M5 CS

To auto będą opisywać cechy – drogi, ekskluzywny, sportowy. Pierwszy element realizuje już dopłata do wersji CS względem bazowego M5, która wyniesie około 170 tysięcy złotych albo i nawet więcej. Ekskluzywny, bo produkcja będzie bardzo limitowana, jak w przypadku każdego samochodu pojawiającego się w wersji CS. Sportowy, bo choć M5 czy M5 Competition dają możliwość agresywnej jazdy, mają sporo mocy i są autami “sportowymi” to jednak CS będzie zestrojony typowo pod walę na torze o cenne sekundy. Całość uzupełni dodatkowe 25 KM i 50 Nm względem M5 Competition, które dotychczas uchodziło za najmocniejszy wariant M5 w gamie modelowej.

Ciekawym dodatkiem jest spoiler umieszczony na pokrywie bagażnika. Mamy nadzieję, że to wersja finalna i faktycznie tak będzie wyglądał, bo prezentuje się co najmniej zjawiskowo. Zapewne powstał w konkretnym celu aerodynamicznym, a nie jest to zwykły dodatek za kilka tysięcy złotych dla wyglądu. W końcu w tym aucie zmian będzie znacznie więcej, bo pojawi się nowy dach z włókna węglowego, specjalny wydech i zawieszenie zestrojone pod kątem wydajności na nawet bardzo krętych trasach. Kiedy premiera nowego BMW M5 CS? Powinna ona odbyć się w najbliższych kilku-kilkunastu tygodniach, chociaż dużo mówiło się o wrześniu.

Foto. CarSpyMedia