Czy Porsche powiedziało już ostatnie słowo w kwestii nowej Panamery?

Dotychczas w przypadku Panamery wersja Turbo S była hybrydą, a po liftingu stała się czystą benzyną – czy to oznacza dodatkową wersję hybrydową o dużej mocy?

Mogłoby się wydawać, że po premierze danego modelu wiemy o nim już wszystko. Jednak w przypadku nowej Panamery sprawy nie wyglądają tak prosto. Jedyną pewną informacją jest to, że wersja Turbo S nie jest już hybrydowa, a jest wyposażona jedynie w silnik benzynowy. Czy oznacza to, że nie zobaczymy już nic ciekawszego w flagowym modelu Porsche?

Panamery

Biorąc pod uwagę, że już ta wersja pobiła rekord czasu przejazdu na torze Nurburgring w swojej klasie, mogłoby się wydawać, że mocniejsza wersja byłaby już bez sensu. W końcu Turbo S zapewnia genialne osiągi i zupełnie wystarcza. Jego 4 litrowe V8 wyciąga teraz aż 630 koni mechanicznych. Jednak wystarczy skierować wzrok na konkurencję i zobaczyć, co ona przygotowuje. Mercedes wraz z zapowiadanym od dawna modelem AMG GT 73 (63e), czy BMW ze swoim M5 CS prawdopodobnie już niedługo będą chcieli pobić rekord Nurburgringu oraz przebić osiągi Panamery.

Panamery

Właśnie dlatego Porsche póki co trzyma asa w rękawie. Prawdopodobnie dopiero po premierze modeli konkurencji pokaże najmocniejszą wersję swojej limuzyny. Najprawdopodobniej układ będzie podobny jak przed liftingiem, czyli do silnika benzynowego dołączy 136 konny elektryk. Łącznie powinno to zapewnić ponad 720 koni oraz fantastyczne osiągi. Jednak czy te osiągi pomogą Panamerze pobijać rekordy na torze? Prawdopodobnie nie, bo w związku z zastosowaniem dość ciężkich baterii, masa wzrośnie na tyle, że prowadzenie będzie sporo gorsze.

Panamery

Trzeba jednak pamiętać, że mało kto będzie takie auto zabierał na tor. Znając Porsche, najmocniejsza Panamera będzie urywać głowy, jeśli chodzi o przyspieszenie. Dzięki trakcji na najwyższym poziomie oraz znakomitej skrzyni, przyspieszenie do setki powinno wynosić poniżej 3s. Zdecydowanie będzie to jedno z najszybszych aut w swojej klasie. Jednocześnie w ofercie będzie dostępny zwykły Turbo S, który będzie znakomitym wyborem dla kogoś, dla kogo przyjemność z jazdy i prowadzenie stoi na pierwszym miejscu. Póki co w ofercie zabraknie zwykłej odmiany Turbo. W zamian wersja GTS będzie miała 480 koni, co powinno nieco wypełnić lukę po tej wersji. Do gamy niedługo dołączy również najsłabsza odmiana hybrydowa.

Foto. materiały prasowe producenta