Robin Frijns

Robin Frijns po Zolder o swoich nikłych szansach na tytuł

Do niedawna Robin Frijns był w trójce kierowców walczących o tytuł. Choć matematycznie wciąż ma szanse, w tym momencie jest to niemal niemożliwe.

Robin Frijns na pewno nie opuści Zolder zadowolony. Choć matematyka wciąż daje mu szanse na mistrzostwo, sam Holender osobiście traci w nie wiarę. Po solidnym sezonie i mocnym jego środku, belgijski tor nie okazał litości względem kierowcy Audi Sport Team ABT Sportsline. Zdaniem Holendra, szanse na tytuł ostatecznie pogrzebała kraksa między nim, a Aberdeinem i Schererem.

Robin Frijns

Jeśli tracisz 20 lub 30 punktów, cel staje się niemożliwy. To wymyka mi się z rąk. Muszę liczyć na błędy innych. To nie moja wina, ale widać, że wszystko może się zdarzyć. Nie myślę w tej chwili o mistrzostwach. Wykonam swoją pracę i zobaczę, gdzie skończę. To całkiem jasne. Matematycznie wciąż mam szansę na mistrzostwo, ale taki stan może się bardzo szybko skończyć po pierwszym wyścigu. Zobaczymy jak to będzie. Nie mogę pomóc Nico, jeśli ma jakiś problem lub cokolwiek, ale kiedy walczymy, nie sądzę, żebym utrudniał mu życie.

Robin Frijns

Robin nie zapomniał skomentować również tego, co wydarzyło się za jego plecami na chwilę przed tym, jak został uderzony przez Scherera.

Audi RS5 DTM

Zobaczyłem później nagranie. Nie winiłbym tu jednej osoby. Jeden z nich rusza się podczas hamowania, drugi stara się unikać, ale też hamuje, co nie pomaga. Za mną był bałagan. Widziałem, jak Aberdein leciał bardzo szybko w trakcie hamowania, tak jak to widziałem w kamerze, więc skręciłem szybciej, żeby nie uderzyć Aberdeina. Nie widziałem jednak Scherera. Byłem na zakręcie, a potem dostałem rykoszetem.

Robin Frijns
Audi RS5 DTM

Holender obecnie ma na swoim koncie 263 punkty zdobyte w tym sezonie. O ile do Muellera brakuje mu 22 punkty, tak strata do lidera wynosi obecnie 41 oczek. Patrząc na to, że do rozdania pozostało maksymalnie jeszcze 6 punktów za kwalifikacje oraz 50 punktów za wyścigi, Frijns musiałby liczyć na pecha zarówno po stronie Rasta, jak i Muellera.

Foto. materiały prasowe serii