Marco Wittmann

Marco Wittmann z pole position do niedzielnej rundy na Red Bull Ringu

Dobre tempo BMW w Austrii wreszcie zaowocowało. Z pole position do niedzielnego wyścigu na Red Bull Ringu wystartuje Marco Wittmann.

Po wczorajszym emocjonującym wyścigu oczekiwania na dzisiejszy dzień bez wątpienia są podbite. Zanim jednak przejdziemy do niedzielnego wyścigu, czekała na nas tradycyjnie druga sesja kwalifikacyjna. Tą zdominowali BMW oraz Marco Wittmann. Wczorajszy zwycięzca, Liam Lawson, ustawi się na starcie obok niego w pierwszym rzędzie. Lider klasyfikacji generalnej, Kelvin van der Linde, dopiero siódmy.

Sheldon van der Linde

Po pierwszym okrążeniu najszybszym kierowcą był Philipp Ellis. Stawka nieustannie się mieszała, jednak z całego chaosu można było wyciągnąć niezłą dyspozycję aut BMW. W taki też sposób na dziesięć minut do końca sesji na szczycie znalazł się Marco Wittmann, a za nim Sheldon van der Linde. Najszybszym kierowcą reprezentującym marki spoza Bawarii był natomiast Nico Mueller w Audi R8 GT3. Po pierwszej połowie brakowało jednak jeszcze czasów około jednej czwartej stawki. To z kolei zapowiadało ogromny tłok w ostatnich minutach sesji na tym krótkim torze.

BMW M6 GT3

Tak też się stało, a na osiem minut do końca wyjechała pełna stawka w liczbie dwudziestu pojazdów. Ponownie widać było potencjał kierowców BMW, jednak do głosu doszedł również wczorajszy zwycięzca. Liam Lawson w ostatnich minutach dał do zrozumienia, że po sobotnich sukcesach nie osiadł na laurach. Jego dobre tempo nie wystarczyło jednak do ostatecznego przebicia fenomenalnego czasu Marco Wittmanna, przez co Nowozelandczyk wystartuje dopiero z drugiej pozycji. Ostatni punkt za dzisiejsze kwalifikacje padł łupem kolejnego kierowcy z BMW, a mianowicie Sheldona van der Linde.

Za zawodnikiem z RPA znalazło się dwóch wczorajszych zdobywców podium, kolejno Maximilian Goetz i Philipp Ellis. Tuż za czołową piątką uplasowali się Lucas Auer oraz najszybszy z kierowców Audi, a zarazem lider klasyfikacji generalnej, Kelvin van der Linde. Pierwszą dziesiątkę uzupełnili Abril, Albon i Maini. Warto zaznaczyć, że pierwszych szesnastu kierowców dzieliło mniej niż osiem dziesiątych sekundy, co tylko pokazuje, z jak wyrównaną stawką mamy tutaj do czynienia. Wyścig wystartuje tradycyjnie o 13:30.

Foto. materiały prasowe producenta