Marquez

Marc Marquez z zielonym światłem od lekarzy na wyścig w Portimao

Marc Marquez uzyskał zgodę od lekarzy na powrót do MotoGP w Portimao. Hiszpan powróci do ścigania po blisko roku nieobecności.

Marc Marquez w końcu powróci do Klasy Królewskiej. Hiszpan przebył długą rekonwalescencję. Myślano już, że zawodnik Repsol Hondy wróci najpóźniej na Grand Prix Doha, jednak ośmiokrotny mistrz świata nie pojawił się na starcie.

To było 9 trudnych miesięcy, z chwilami niepewności, wzlotów i upadków. Teraz wreszcie będę mógł znowu cieszyć się swoją pasją! Do zobaczenia w przyszłym tygodniu w Portimao.

Marc Marquez

Hiszpan już jeździł po torze w Portimao. Jazdy te odbyły się przed pierwszym wyścigiem sezonu MotoGP, dlatego też uważano, że ośmiokrotny mistrz świata wróci już na Grand Prix Kataru, a najpóźniej na Grand Prix Doha. Lekarze jednak doszli do wniosku, że lepiej będzie, jeżeli zawodnik Repsol Hondy wstrzyma się z jazdą w Katarze. Teraz jednak dano zielone światło, pod warunkiem, że przejdzie badanie lekarskie MotoGP w czwartek.

Marc Marquez

Po przeprowadzonych badaniach na Marcu Márquezie przez zespół medyczny Hospital Ruber Internacional, cztery miesiące po operacji, kierowanej przez lekarzy Samuela Antuñę i Ignacio Rogera de Oñę, w skład którego wchodzili lekarze De Miguel, Ibarzabal i García Villanueva w przypadku zakażonego stawu rzekomego prawej kości ramiennej stwierdzono bardzo zadowalający stan kliniczny z wyraźnym postępem w procesie konsolidacji kości. W obecnej sytuacji uważa się, że pacjent może wrócić do zawodów, zakładając rozsądne ryzyko związane z jego aktywnością sportową.

Repsol Honda

Ośmiokrotny mistrz świata mógł już tracić maksymalnie do lidera klasyfikacji generalnej 50 punktów. Jednak jak na razie widać zawodnicy bawią się w tą samą grę co rok temu, czyli „pierwsze miejsce parzy”. Liderem jest dość niespodziewanie Johann Zarco. Francuz ma 40 punktów. Na drugim i trzecim miejscu są Fabio Quartararo i Maverick Vinales z 36 oczkami. Kolega z zespołu Hiszpana, Pol Espargaro ma obecnie 11 punktów. Stefan Bradl, który zastępował ośmiokrotnego mistrza świata w zeszłym, jak i w tegorocznych pierwszych dwóch rundach sezonu zgromadził 7 oczek.

Foto. materiały prasowe serii