Leclerc

Ferrari znowu w formie. Leclerc poza Q3 przez błąd zespołu.

Ferrari w obecnym sezonie jest cieniem samego siebie. Przykład tragicznej formy ponownie zaprezentowali podczas dzisiejszych kwalifikacji.

Ten sezon bez wątpienia należy do jednych z najgorszych w historii Ferrari. Stajnia z Maranello w Rosji ponownie nie popisała się. Ostatecznie obaj kierowcy włoskiego zespołu kwalifikacje zakończyli już na drugiej części. Charles Leclerc wystartuje do jutrzejszego wyścigu dopiero z jedenastego pola, a Sebastian Vettel po niefortunnej kraksie w czwartym zakręcie ustawi się do walki na czternastym miejscu startowym. Jednakże jak w wywiadach po kwalifikacjach przyznał Leclerc, do tego dramatycznego wyniku swoje trzy grosze dodał również zespół. Zgodnie ze słowami Monakijczyka, gdyby nie błąd zespołu, byłyby szanse nawet na awans do Q3.

Ferrari

„W tej chwili nie jestem zadowolony. Zdecydowanie było dzisiaj tempo, by osiągnąć coś dobrego – a przynajmniej znacznie lepszego niż to, czego się spodziewaliśmy, i straciliśmy szansę.”

Charles Leclerc

Co zatem zawiodło? Otóż, jak to bywa w przypadku stajni z Maranello, Grande Strategia™. Konkretniej, ponownie podano kierowcy niewłaściwe informacje. Tym razem dotyczyły one natomiast informacji odnośnie odstępu między Charlesem, a poprzedzającym kierowcą. Jak bowiem wiemy, wpływ ciągnącej się za samochodem strugi powietrza na zawodnika z tyłu jest dość spory. Przez to każdy kierowca chce jechać w odpowiedniej odległości za bolidem przed nim.

Ferrari

„[Wypadek Vettela] był dość przerażający, ale miejmy nadzieję, że nic mu nie jest i gorzej już nie będzie. Teraz to bardziej rozczarowanie, że nie przeszliśmy do trzeciej sesji kwalifikacyjnej. Myślałem, że w ogóle nie mam żadnego marginesu, tak powiedziano mi w radiu, ale w rzeczywistości margines był całkiem spory i mogłem zrobić większy odstęp od samochodu z przodu. To frustrujące, ale takie jest życie.”

Charles Leclerc

Forma Ferrari jest tragiczna. Naprawdę z wyścigu na wyścig coraz ciężej dodać coś nowego w tej materii. W życiu jednak zawsze trzeba szukać pozytywów, nie inaczej zrobił Charles Leclerc.

„Z pozytywnej strony zaczynamy na 11. miejscu, jesteśmy pierwszym samochodem, który jutro może wybrać opony. Mam nadzieję, że możemy na tym skorzystać”.

Charles Leclerc

Foto. materiały prasowe F1