Felipe Drugovich wygrywa wyścig główny w Bahrajnie!

Felipe Drugovich zgarnął trzecie zwycięstwo w tym sezonie. Różnica w generalce pomiędzy Schumacher a Ilottem zmalała do dwunastu punktów.

Wczorajsze kwalifikacje jeszcze bardziej zawęziły rywalizację o końcowy triumf. Callum Ilott dopisał na swoje konto kolejne 4 oczka. Lider klasyfikacji generalnej, Mick Schumacher, nie spisał się zbyt dobrze i ruszał dopiero dziesiąty. Pozostali kandydaci do tytułu także zawiedli, Mazepin był siódmy, Lundgaard dziewiąty, Shwartzman czternasty, a Tsunoda przez swój błąd nie wykręcił żadnego okrążenia. W takim wypadku pierwszą linie uzupełniał Felipe Drugovich, a w drugiej ustawili się Dan Ticktum oraz Marcus Armstrong.

Na starcie świetnie zachował się Schumacher, który przeskoczył z dziesiątego na piąte miejsce. Z przodu Ilott przestrzelił pierwszy zakręt, oddając prowadzenie Drugovichowi. Zyskiwać potrzebował lider generalki i natychmiastowo zaatakował Guanyu Zhou. Doszło między nimi do drobnego kontaktu, Chińczyk w tej walce uszkodził skrzydło i musiał zjechać do alei serwisowej. Schumacherowi było jednak mało i zabrał się za Marcusa Armstronga. Kierowca ART jednak fantastycznie bronił się przed rywalem z Niemiec. Tuż przed nimi znajdował się Ilott, który nie był w stanie odzyskać pozycji straconej na rzecz Drugovicha. W międzyczasie przebijał się Tsunoda, który na ósmym okrążeniu wyprzedził Roberta Shwartzmana. Do drugiego Ilotta dojechał w końcu Armstrong i skutecznie zaatakował do pierwszego zakrętu. Na kolejnym kółku to samo uczynił Mick Schumacher, dzięki czemu był już na podium. Niedługo później spore problemy miał Armstrong, kilkukrotnie blokując oponę. Beneficjentem jego błędów był kierowca Premy, który miał teraz przed sobą już tylko Drugovicha.

Mick Schumacher

Do alei serwisowej na dwunastym okrążeniu zawitali Ilott, Ticktum i Daruvala, z kolei w środku stawki świetny pojedynek stoczyli Jack Aitken i Pedro Piquet. Na piętnastym okrążeniu w boksach pojawił się lider wyścigu, Felipe Drugovich. Brazylijczyk wrócił na tor przed Ilottem, jednak niedogrzane opony nie dały kierowcy MP żadnych szans na obronę. Cały czas przebijał się także Yuki Tsunoda, wyprzedzając Aitkena wskoczył na dziewiąte miejsce. Opony zaczynały z kolei zawodzić Guanyu Zhou, który podczas osiemnastego okrążenia został wyprzedzony przez Shwartzmana, Daruvalę i Armstronga. W tym samym momencie doszło do zmiany na pozycji lidera i Drugovich znów prowadził. Oczy wszystkich obserwatorów były jednak skupione na prowadzącym Schumacherze, który wciąż musiał zjechać do boksu. W końcu uczynił to na dziewiętnastym kółku, powrócił na tor na szóstej pozycji. Lider klasyfikacji generalnej potrzebował być jednak bliżej Calluma Ilotta, więc na kolejnych okrążeniach wyprzedził Shwartzmana i Armstronga. Do ataku szykowali się także Mazepin oraz Tsunoda…

Yuki Tsunoda

Rosjanin na dwudziestym czwartym kółku wyprzedził Ticktuma, kilka minut później znalazł się także przed Shwartzmanem. Z kolei Tsunoda musiał wyciągnąć się z drugiej dziesiątki, co sukcesywnie czynił. Wyprzedzał po kolei Aitkena, Ghiotto, Ticktuma i Shwartzmana. Dzięki temu był już w “ósemce”, to go jednak nie zadowalało. Japończyk zbliżał się także do Marcusa Armstronga, którego wcześniej pokonał Mazepin. Na ostatnim kółku Tsunoda zaatakował juniora Ferrari i atak był skuteczny. Cały czas toczyła się również walka o najniższy stopień podium, Mick Schumacher siedział na tylnej skrzyni biegów Jehana Daruvali. Wyścig okazał się jednak za krótki i Niemiec nie zdążył przeprowadzić skutecznego manewru. Na metę pierwszy wpadł Felipe Drugovich, z przewagą dziesięciu sekund nad Callumem Ilottem. Za nimi dojechała wyżej wspomniana dwójka, dalej był Mazepin, Tsunoda, Armstrong oraz Shwartzman. Zawodnik Premy dzięki odwróconej “ósemce” ustawi się jutro na Pole Position. Czołową dziesiątkę uzupełnili Dan Ticktum i Jack Aitken. Dodatkowe

Felipe Drugovich

Drugie miejsce Ilotta zbliżyło go do Micka Schumachera na 12 punktów. Niemiec będzie jutro ruszał z piątego, a Brytyjczyk z siódmego miejsca. Dzisiejsze wyniki jeszcze bardziej eliminują z walki o tytuł innych kierowców, gdyż przewaga lidera nad Yuki Tsunodą zwiększyła się czterdziestu sześciu punktów. Debiutujący dziś Theo Pourchaire nie pojechał zbyt dobrze, zajął dopiero dziewiętnaste miejsce. Szansa na poprawę już jutro, wyścig sprinterski o godzinie 11 czasu polskiego.

Foto. materiały prasowe serii