DTM potwierdza testy przedsezonowe na torze Nürburgring

Choć się wydawało, że świat motorsportu zamarł to jednak DTM oficjalnie podał komunikat, że testy odbędą się d 8 do 11 czerwca na torze Nürburgring

Świat motorsportu, mimo obecnej na świecie, powoli wraca do życia. Niedawno wznowiona została rywalizacja w jednej z największych serii na świecie jaką jest NASCAR, a w F1 wciąż trwają konsultacje w temacie rozegranych pierwszych wyścigów w sezonie. Wygląda na również na to, że seria DTM, pomimo problemów, raczej nie musi się martwić o tegoroczny sezon, który wydaje się być na ten moment niezagrożonym. Po poprzednich przekładaniach i odwoływaniach przedsezonowych testów w końcu poznaliśmy prawdopodobnie ostateczną datę oraz lokalizację ich rozegrania.

DTM

Początkowo rozegranie tych testów planowane było na dni 16-18 marca tego roku na debiutującym w serii torze Monza, co jednak ostatecznie nie wypaliło przez szalejącą na terenie Włoch epidemii. Zdecydowano się zatem je przesunąć i przenieść na tor Hockenheim, ale to nawet chęć odbycia testów bez publicznych nie pomógł, bo ryzyko wciąż było zbyt wielkie. Jednakże ostatecznie obecna sytuacja unormowała się na tyle, że DTM potwierdziło prawdopodobnie ostateczny termin przedsezonowych testów.

Odbędą się one w dniach od 8 do 11 czerwca na torze Nürburgring, co oznacza, że został nam mniej niż miesiąc oczekiwania. Tym samym władze serii potwierdzają, że DTM jest gotowe ruszyć z tegorocznym sezonem, pomimo wciąż szalejącej na świecie pandemii.

„Z dużą cierpliwością i ciężką pracą przygotowania do nowego sezonu DTM trwają na pełnej parze, który rozpocznie się od oficjalnego testu na torze Nürburgring w przyszłym miesiącu. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni wszystkim na torze – udostępnili infrastrukturę, aby umożliwić nam bezpieczne testowanie przy użyciu wszystkich odpowiednich zasad odległości. Test w naturalny sposób prowadzi nas do następnego kroku. I jesteśmy bardzo pewni, że będziemy w stanie organizować ekscytujące wyścigi w 2020 r. oraz że wkrótce opublikujemy nowy kalendarz, który uwzględni również wymagania „nowej normalności” w sporcie motorowym. ”

Marcel Mohaupt, dyrektor zarządzający ITR
Marco Wittmann (GER), BMW

Zatem fani DTM oraz osoby chcące obserwować dalsze losy kariery Roberta Kubicy mogą zatem spać spokojnie. Niestety jednak, najprawdopodobniej wspomniana wcześniej przez przedstawiciela ITR „nowa normalność” sprawi, że osoby z wykupionymi biletami na obserwowanie tegorocznych zmagań DTM na torach wyścigowych (wliczając w to nas) będą musiały prawdopodobnie zrezygnować z planów.

Foto. materiały prasowe