Brad Binder wygrywa szalone Grand Prix Austrii na torze Red Bull Ring

Brad Binder zwyciężył w szalonym Grand Prix Austrii na torze Red Bull Ring. To drugie zwycięstwo dla zawodnika z RPA w MotoGP.

Brad Binder świetnie przeczytał zmienne warunki na torze w Spielbergu. Zawodnik fabrycznej ekipy KTM-a spokojnie dojechał do mety z dużą przewagą nad goniącymi go na oponach deszczowych Francesco Bagnaią i Jorge Martinem.

Przebieg wyścigu

Deszcz był prognozowany od samego rana. W kategorii Moto3 i Moto2 zawodnicy pojechali w pełnym słońcu, ale przed wyścigiem Klasy Królewskiej zawitały nad torem ciemne chmury. Zawodnicy wystartowali na oponach typu slick, ale od razu wywieszono białą flagę, która oznaczała możliwość zmiany motocykli z ustawieniami pod mokry tor.

Świetny start zaliczył zdobywca Pole Position, Jorge Martin, jednak kilka zakrętów dalej z powodu lekkich opadów Hiszpan stracił pierwsze miejsce na rzecz Francesco Bagnaii. Alex Rins w zakręcie numer cztery wypadł z toru i spadł na sam dół stawki. Jorge Martin został następnie zaatakowany przez Johanna Zarco i Marca Marqueza. Zawodnik Pramaca szybko odpowiedział swojemu koledze z zespołu, a także ośmiokrotnemu mistrzowi świata i wrócił na drugą pozycję. Na szóstym okrążeniu Marc Marquez zaatakował Jorge Martina i awansował na drugie miejsce, jednak Martin dwa zakręty później skontrował i szturmował Francesco Bagnaię. Zawodnik Pramaca popełnił jednak błąd i spadł za Bagnaię, Marqueza i Quartararo. Ta trójka prowadziła ostre boje między sobą, przez następne kilka okrążeń. Ostatecznie Bagnaia odjechał na chwilę Quartararo i Marquezowi, jednak nie na długo. Chwilę później znów zaczęło padać i Marc Marquez poczuł krew. Hiszpan najpierw pokonał Quartararo, a następnie zawodnika Ducati i objął prowadzenie.

Brad Binder

Na 23 okrążeniu do boksu zjechali Jack Miller i Alex Rins na zmianę motocykli. Reszta zawodników postanowiła zostać na torze. Marquez, Quartararo, Bagnaia i Martin zjechali dwa kółka później. Warunki były już dość kiepskie, ponieważ wcześniej wspomniani zawodnicy mocno zwolnili. Ku zdziwieniu wszystkich na torze pozostali Brad Binder i Aleix Espargaro, a także zawodnicy z drugiej dziesiątki, w tym Valentino Rossi. Jack Miller i Alex Rins pomimo tego, że zjechali wcześniej, nic na tym nie zyskali.

Marquez i spólka po wyjechaniu z boksów zaczęła gonić poruszających się ślimaczym tempem zawodników. Niestety zawodnik Repsol Hondy zaliczył wywrotkę w zakręcie numer jeden, przez co mógł zapomnieć o wygranej. Na dwa okrążenia do końca podium wyglądało następująco: Brad Binder, Aleix Espargaro i Iker Lecuona. Aleix na ostatnim kółku popełnił jednak błąd i wypadł z walki o podium. Binder był daleko z przodu i dojechał niezagrożony do mety. Pozostali zawodnicy na slickach zostali wyprzedzeni przez Bagnaię i Jorge Martina, którzy domknęli czołową trójkę.

Fot. materiały prasowe serii