Beata Borowicz ze spokojem podchodzi do I rundy MPRC 2020 w Słomczynie

Ubiegły rok to czas zbierania doświadczeń i budowania tempa przez Beatę Borowicz. Podczas ostatniej rundy w Toruniu awans do półfinałów w klasie RWD CUP był owocem sumiennej pracy w każdych zawodach. W nowym sezonie czeka sporo niewiadomych, dlatego Mistrzyni Polski w klasie kobiet podchodzi do startu w Słomczynie spokojnie.

Sezon 2020 miał ruszyć pełną parą kilka miesięcy wcześniej, jednak sytuacja w Polsce i na świecie wywołana wirusem COVID-19 pokrzyżowała plany wszystkim sympatykom motorsportu. Na szczęście już w najbliższy weekend na Autodromie Słomczyn zobaczymy ponad stu zawodników podczas  pierwszej rundy Mistrzostw Polski Rallycross. Na starcie pojawi się również Beata Borowicz w swoim charakterystycznym BMW E36 Coupe w klasie RWD CUP. Plan na tę rundę jest jeden, w skupieniu wykonać swoje zadanie, jednak bez żadnej presji związanej z wynikiem.

Borowicz

“Od mojego ostatniego startu minęło już dużo czasu. Cieszę się, że znowu mogę stanąć na starcie, poczuć mocną dawkę adrenaliny i zasmakować dynamiki, jakiej dostarcza rallycross. Brakowało mi emocji i bardzo się stęskniłam. Jednak do pierwszego startu w tym niepewnym przez sytuację sezonie podchodzę z dużym spokojem… Oczywiście dam z siebie wszystko, ale nie nakładam na siebie żadnej presji związanej z wynikiem (choć pewnie zmieni się to zaraz po pierwszej kwalifikacji) 🙂

Po tak dużej przerwie z pewnością muszę się wjeździć, ale mam też świadomość ograniczeń mojej Blondyny (E36). Obserwując sytuację związaną z pandemią, postanowiłam odkładać w czasie wszelkie inwestycje i plany motorsportowe jak tylko się dało. Nie ukrywam, że podeszłam do sprawy racjonalnie i wolałam przygotować się znacznie lepiej na kolejny sezon – 2021. Także w najbliższy weekend trzeba na nowo ocenić sytuację, do rywalizacji dołączy kilka nowych osób, ja z kolei postawiłam na niezależność, co ma swoje wady i zalety.  Na pewno przed wszystkimi zawodnikami i kibicami Rallycrossu długo wyczekiwany weekend pełen emocji, choć smutno będzie zjeżdżać z toru pod pustymi trybunami.”

mówi Beata Borowicz
Borowicz

Foto. FanPage zawodniczki