Zmiany personalne w Williamsie jeszcze w tym sezonie?

Williams jest nie tylko na samym końcu stawki, ale nie liczy się już nawet wśród kierowców, bo padały głosy, że lepiej nie jeździć niż być w Williamsie

O formie, a raczej jej braku, można dyskutować w nieskończoność, bo bardziej kompromitującego się zespołu w Formule 1 nie ma. Clarie Williams ciągle zapewnia, że obaj kierowcy dysponują tym samym sprzętem, a różnice widać podczas każdego GP. Nie musimy doszukiwać się tutaj teorii spiskowych, że podmieniono silniki, ale wystarczy, że są różnice w zawieszeniu, co ma znaczący wpływ na trakcję, prowadzenie bolidu i feeling. Teraz zaczyna się gorący okres w F1 i dużo mówi się o potencjalnych transferach, ale Williams planuje dokonać zmian jeszcze w tyn sezonie!

Zacznijmy od zmian, które mogą być kluczowe w konstruowaniu nowego bolidu. Obecnie jest za późno, aby ściągnąć inżyniera z innego zespołu (nawet jeśli w tym sezonie zdecydował się odejść) i zatrudnić go do pracy przy bolidzie na 2020. Przepisy bowiem zabraniają takiej możliwości, ale już praca przy poprawkach po testach zimowych na 2020 jest jak najbardziej możliwa. Dlatego tutaj otwiera się droga dla Pata Fry. Jest to były inżynier McLarena, który pracował przy tegorocznym bolidzie prezentującym doskonałe jak na McLarena osiągi i jest konkurencyjny w stawce. Tej konkurencyjności potrzebowałby Williams.

Z Fry nie wiadomo w ogóle czy pozostanie w F1, bo oficjalnej oferty od żadnego zespołu nie dostał, ale Clarie Williams powiedziała, że obserwują sytuację i szukają osób pasujących do ich zespołu. Nie chciałbym być złośliwy, ale Williams obecnie nie pasuje do Formuły 1, więc stwierdzenie, że “szukamy osób pasujących do zespołu” jest trochę nie na miejscu, bo tutaj każdy wniesie dużo do konstrukcji bolidu.

Dalej pojawia się temat pozostania naszego rodaka w bolidzie Williamsa do końca sezonu. Sam Robert Kubica wyśmiał dziennikarza, który zadał mu to pytanie i zdaje się być pewny swojego miejsca, ale jak wiemy dla zespołu liczą się pieniądze. Tutaj dużo do powiedzenia ma Esteban Ocon, który wypadł poza stawkę w tym sezonie, a jako podopieczny Mercedesa ma szansę wrócić do gry w bolidzie Williamsa. Mówi się, że Polak może ustąpić miejsca Oconowi od wyścigu w SPA.

Dalej na miejsce czeka Nicholas Latifi z grubym portfelem swojego ojca, który bez problemu wyłoży kwotę oferowaną przez PKN Orlen. Do tego Kanadyjczyk udowodnił, że jest szybszy od Kubicy, choć z drugiej strony nie dysponuje doświadczeniem w F1 porównywalnym w najmniejszym stopniu do Kubicy. Na co więc postawi zespół? Do wyboru ma trzech kierowców, a sytuacja jest cały czas otwarta…