DTM okazuje się zbyt drogie dla prywatnych zespołów

Choć każdy wie, że motorsport tani nie jest, to okazuje się, że koszty utrzymania zespołu w DTM przewyższają możliwości niektórych team’ów prywatnych

Szef HWA Ulrich Fritz przyznał, że zbyt duże koszty prowadzenia prywatnego zespołu były powodem odejścia z DTM. Firma Fritza połączyła siły z R-Motorsport na sezon 2019 po tym jak Szwajcarski zespół wykupił licencję od Astona Martina na użycie trzech Vantage’ów w Deutsche Tourenwagen Masters. Jednakże zespół nie dał rady w starciu z fabrycznymi pojazdami BMW oraz Audi i nie dał rady uzyskać ani jednego finiszu w top 5 podczas całego sezonu.

DTM

Uważa się, że R-Motorsport wydał 20 milionów Euro na sezon 2019, zaledwie jedną czwartą tego co wydało Audi. Fritz który wcześniej przewodził programowi Mercedesa w DTM stwierdził, że prywatne zespoły bez wsparcia zespołu fabrycznego nie mają racji bytu, gdyż taka inicjatywa jest zbyt droga. Trzeba wziąć pod uwagę, że finansowanie zespołu odbywa się na wielu szczeblach i nie są to tylko koszty stałe takie jak zakup samochodu czy materiały eksploatacyjne. Jednak 20 milionów Euro wydaje się być niczym przy kosztach utrzymania zespołu w Formule 1.

Pomimo odejścia zespołu R-Motorsport w stawce pozostaje drugi prywatny skład – WRT. Ponownie wystawią dwa Audi RS5s. Dodatkowo w tym roku do stawki dołączy zespół ART, który wraz z wsparciem Orlenu wystawi jedno BMW M4 z Robertem Kubicą za kółkiem. Zasugerowana kwota wyżej, daje podgląd na finansowanie zespołu ART przez Orlen, gdzie będzie tylko jeden kierowca z jednym samochodem. Oficjalnie żadna kwota nie została podana, ale okolice 20 milionów Euro są bardzo zbliżone do wsparcia Orlenu w Formule 1 za czasów Williamsa.

DTM

Foto. Twitter