Vettel

Vettel: “Odwrócona stawka na starcie nie ma kompletnie sensu”

Po Grand Prix Włoch powrócił pomysł odwróconej stawki na starcie wyścigu. Sebastian Vettel nie jest przychylny takiemu rozwiązaniu.

Pomysł ten wraca już kolejny raz i ponownie budzi ogromne kontrowersje. Rok temu zespoły odrzuciły ten projekt i zapowiada się na to, że w tym roku FIA również nie będzie miała łatwego zadania w przepchnięciu takiej rezolucji. Ross Brawn po szalonym wyścigu na Monzy, gdzie Lewis Hamilton musiał przebijać się z samego końca, chce ponownie rozważyć tę opcję, lecz Sebastian Vettel nie jest do niej do końca przekonany.

Vettel

Myślę, że jest to kompletnie bez sensu. Jeśli idziesz w takim kierunku, to oznacza to, że zmiany które przeprowadzono nie są skuteczne i nie udało się zbliżyć stawki. Mieliśmy już zmienione przednie skrzydła, które kosztowały nie małe pieniądze, a ostatecznie nie zmieniły zbyt wiele w ściganiu.

Całe nadzieje są pokładane w zmianę regulacji w 2022 roku. Jednak myślę, że powinniśmy zająć się tym co jest problemem i postarać się go rozwiązać zamiast bawić się w loterię.

Jest to po prostu niezgodne z DNA sportu i rywalizacji. Ja jako jej członek mogę akceptować to, że ktoś wygrywa, bądź wykonywać lepszą pracę.

Sebastian Vettel
Vettel

Swoje zdanie na ten temat ma także George Russell. Brytyjczyk pomimo dobrego tempa, przez błędy własne albo braki samochodu wciąż nie zameldował się w punktach. Jednak nawet mimo tego nie byłby zadowolony z odwróconej stawki.

Vettel

Szczerze mówiąc nie jestem za tym pomysłem. Faktem jest, że jesteśmy najwolniejszym lub jednym z najwolniejszych bolidów w stawce i zostalibyśmy zjedzeni żywcem. Bronilibyśmy się za wszelką cenę, aby spróbować zatrzymać szybsze samochody i jako kierowcy wyglądalibyśmy trochę głupio, ponieważ walczylibyśmy z kierowcami w bolidach znacznie szybszych, które mogą hamować 10 metrów później i przeprowadzać ataki z dużego dystansu.

Jeśli jeździłbym z przodu właściwie chciałbym tego. Wyglądalibyśmy jak nieziemscy kierowcy wyprzedzając w niezwykle łatwy sposób przez fakt, ze mamy znacznie lepsze auto. Oczywiście dzięki temu zdobylibyśmy jakieś punkty i dobre pozycje, ale z naszego punktu widzenia, nie tylko mojego, ale też Nicholasa, Alfy, lub Haasa jest po po prostu niemożliwe, żeby walczyć ze znacznie lepszymi samochodami.

George Russell

Foto. materiały prasowe F1