Sergio Perez

Sergio Perez na czele sobotniego treningu przed Grand Prix USA

Sergio Perez wygrał sobotni trening w Austin. Lepszymi czasami popisali się Hamilton i Verstappen, lecz zostały one skreślone przez sędziów.

Na początku treningu jako jedyni na torze pojawili się Sebastian Vettel i Fernando Alonso, pokonując okrążenia instalacyjne. Po 10 minutach swój garaż opuścił Lewis Hamilton. Obrońca tytułu mistrza świata był autorem pierwszego szybkiego pomiarowego okrążenia sesji (1:35.814), przebijając o ponad 5 sekund wynik Fernando Alonso. Chwilę później dobry rytm złapał Sergio Perez (1:35.633). Jeszcze lepsze okrążenie zaprezentował Valtteri Bottas (1:35.556), lecz zostało ono skreślone za przekroczenie limitów toru w zakręcie nr 19. Hamilton po fioletowym pierwszym sektorze odzyskał prowadzenie z rezultatem 1:35.571.

Początek 3. treningu przed Grand Prix USA

Pierwsza próba przejechania szybkiego kółka przez Maxa Verstappena przyniosła zmianę lidera (1:35.207). Dokładnie jedną tysięczną do wyniku kolegi z zespołu stracił Sergio Perez, uzyskując rekord w drugim i trzecim sektorze. W krętej sekcji zakrętów błędu nie ustrzegł się Valtteri Bottas, który poślizgnął się w dziewiątce i starł swój komplet miękkiego ogumienia. Podobny los spotkał opony George’a Russella po obrocie w pierwszym sektorze. W międzyczasie Max Verstappen urwał trzy dziesiąte ze swojego dotychczasowego rezultatu, umacniając się na prowadzeniu (1:34.912).

Sergio Perez

Na ponad 20 minut przed końcem FP3 Valtteri Bottas założył nowy komplet miękkiej mieszanki. Fin po pobiciu rekordu w drugim sektorze wdrapał się na drugie miejsce, tracąc 0,076 s do Maxa Verstappena. Śladem swojego zespołowego podążył Lewis Hamilton, lecz po kółku instalacyjnym powrócił do swoich mechaników, narzekając na przyczepność tylnych opon. Nieco niespodziewanie nowym liderem sesji został Carlos Sainz (1:34.805). Mimo tłoku w trzecim sektorze, palmę pierwszeństwa odebrał Hiszpanowi Sergio Perez (1:34.701).

Max Verstappen

W ostatnich minutach próbę przejechania szybkiego okrążenia podjął Max Verstappen. Czas 1:34.383 skasowano po zbyt szerokim wyjeździe w zakręcie nr 19. Lewis Hamilton akurat tam pojechał czysto, lecz naruszył limity toru w dziewiątce. Sędziowie skreślili kolejny wynik dający prowadzenie (1:34.458). W swojej ostatniej próbie Verstappen natrafił na spory tłok w drugim sektorze i został przyblokowany przez jednego z kierowców Alfy Romeo, tracąc szansę na awans z trzeciej pozycji. Holender tym razem powstrzymał się od obraźliwych określeń, zachęcając swojego rywala do zakupu okularów. Taki bieg wydarzeń pozwolił Perezowi i Sainzowi zachować dwie pierwsze pozycje.

Fot. oficjalne materiały prasowe serii; F1