Robin Frijns

Robin Frijns po raz piąty – Holender w szarży w niedzielnych kwalifikacjach

Robin Frijns nie zwalnia tempa. Choć na początku wydawał się to być sezon Muellera, tak druga połowa na ten moment należy do Holendra.

Ostatnie kwalifikacje na Nurburgringu już za nami. Bez wątpienia były one jednymi z ciekawszych jeśli chodzi o wynik końcowy. Świetna forma, jaką prezentuje Robin Frijns, daje nam nadzieje na ciekawą rywalizację o mistrzostwo do końca sezonu.

Robin Frijns

Po raz piąty w sezonie kwalifikacje padły łupem właśnie Holendra, który od jakiegoś czasu szarżuje na szczyt tabeli, regularnie odrabiając straty do lidera klasyfikacji generalnej. Do Muellera traci już jedynie 11 punktów. To natomiast po początku sezonu zdominowanym przez Nico gwarantuje nam zacięty bój o tytuł mistrza do końcowej fazy sezonu.

Habsburg

Niespodziankę przyniosło nam natomiast drugie miejsce. Na nim to bowiem ulokował się następca głowy domu Habsbursko-Lotaryńskiego oraz dziedzic tytułu Arcyksięcia Austrii, Księcia Czech i Węgier, czyli Ferdinand Zvonimir Maria Balthus Keith Michael Otto Antal Bahnam Leonhard Habsburg-Lothringen. Fenomenalne okrążenie prawnuka ostatniego cesarza Austrii zapewniło mu po raz pierwszy w karierze DTM start z pierwszego rzędu. Po dotychczas średnich wynikach, bez wątpienia Austriak będzie chciał tutaj powalczyć o podium.

Punkcik za trzecie miejsce trafił natomiast w ręce Nico Muellera. Szwajcar po fenomenalnym początku sezonu zaczyna czuć na karku oddech Frijnsa, który regularnie z sesji na sesję odrabia straty do Szwajcara w klasyfikacji generalnej. Przewaga stopniała, a do końca po Nurburgringu pozostaną jedynie 3 weekendy. Tym samym Mueller musi zabłysnąć w wyścigu, aby mieć szansę utrzymać prowadzenie w tabeli.

Wyjątkowo wysoko kwalifikacje ukończył Robert Kubica. Siódme miejsce Polaka bez wątpienia jest wynikiem niespodziewanym. Najlepsze kwalifikacje w sezonie oraz silne tempo ze wczoraj dają nadzieję na kolejny punktowany wynik. Pozostaje mieć nadzieje, że dla kierowcy z Krakowa dzisiejsze zawody potoczą się bez większych przygód. Czy to w alei serwisowej, czy przy restarcie.

Kubica

Wyścig, który rozpocznie się dzisiaj o 13:33, bez wątpienia zapowiada się naprawdę ciekawie. To natomiast szczególnie dzisiaj daje spory dylemat jeśli chodzi o wybór seansu: wyścig DTM, czy może ostatnia godzina Le Mans? Decyzję jednak pozostawiamy wam.

Foto. materiały prasowe serii