Testy zimowe są już praktycznie za nami. Dzisiaj najszybszy był Valtteri Bottas, a pierwszą trójkę uzupełnili Pierre Gasly oraz Lance Stroll.

Poranna sesja dzisiejszych testów była dla fanów Formuły 1 prawdziwą gratką, ponieważ na tor wyjechało trzech mistrzów świata. Największym pechowcem z tego zaszczytnego grona był niewątpliwie Sebastian Vettel. Ze względu na awarię skrzyni biegów 4-krotny mistrz świata większość sesji spędził w garażu. Gdy usterkę udało się naprawić, plany pokrzyżował mu inny mistrz świata, Lewis Hamilton, za którego sprawą na torze pojawiła się czerwona flaga. Jedynym wygranym z trójki kierowców z tytułem mistrzowskim na koncie jest zatem Fernando Alonso, który podczas sobotniego poranka musiał jedynie uznać wyższość Daniela Ricciardo. Australijski kierowca w połowie dzisiejszych testów uplasował się na czele stawki z czasem 1.32.215, co ostatecznie pozwoliło mu zająć dziewiątą pozycję w całym dniu. Tym samym testy zimowe wkroczyły w swoją drugą połowę.

W popołudniowej sesji również musieliśmy oglądać czerwoną flagę, jednak tym razem winowajcą był samochód Sergio Pereza. Z bolidu Meksykanina, który po raz pierwszy mógł zasiąść bez żadnych ograniczeń w RB16B, wysypał się grad części w momencie, kiedy wyjeżdżał z tunelu aerodynamicznego Nicolasa Latifiego. Pomimo tego incydentu Perez nie musi wspominać dzisiejszego dnia źle, ponieważ zaliczył aż 117 kółek. Najbardziej pracowitym kierowcą tej soboty był Latifi, który przejechał 132 okrążenia. Zespołem najlepszym w tej statystyce z kolei okazał się Haas. Młodzi kierowcy amerykańskiej stajni przejechali tego dnia łącznie 163 kółka. Sezon za pasem, więc niebawem dowiemy się, czy ciężką pracą podczas testów debiutanci z Haasa zdołają nadrobić braki doświadczenia względem reszty stawki.

Najszybszym zarówno sesji popołudniowej, jak i całego dnia okazał się Valtteri Bottas. Fin osiągnął czas 1.30.289 na mieszance opon C5, czyli najmiększej z oferowanych przez Pirelli. Za jego plecami znaleźli się Pierre Gasly i Lance Stroll. Warto pochwalić również Lando Norrisa, który zajął czwartej miejsce. Najlepszy czas Brytyjczyk wykręcił jednak na mieszance C4, czyli nieco twardszej od tej, na której najlepsze kółko osiągała czołowa trójka. Wynik Bottasa pokazuje, że Mercedes pozostaje murowanym faworytem zbliżającego sezonu. Czarnym koniem tegorocznej rywalizacji może okazać się McLaren, którego kierowcy spisują się co najmniej obiecująco.

foto. materiały prasowe zespołów Mercedes; Haas

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *