Nikita Mazepin

Nikita Mazepin zaskoczony technicznymi zawiłościami Formuły 1

Nikita Mazepin wciąż uczy się bolidu Haasa i popełnia sporo błędów. Na domiar złego, Rosjanin wyraźnie odstaje od Micka Schumachera.

Od dawna nie mieliśmy w Formule 1 kierowcy, którego przyjście wywołałoby tak duże kontrowersje. Pamiętamy przypadek Lance’a Strolla, którego wszyscy okrzyknęli synkiem bogatego tatusia. Na dłuższą metę Kanadyjczyk jednak się sprawdził, obecnie bronią go nie tylko pieniądze pana Lawrence’a, lecz także wyniki sportowe. Tego samego nie można powiedzieć o nowym Rosjaninie w stawce, którym jest Nikita Mazepin. Zawodnicy z tego kraju nigdy nie cieszyli się świetną sławą w F1, jednak piąty kierowca zeszłego sezonu F2 przebił ich wszystkich. W debiucie w Królowej Motorsportu pomogły głębokie kieszenie jego ojca, które wręcz uratowały ekipę Haasa. Amerykanie wciąż nie znajdują się w najlepszej sytuacji finansowej, jeszcze gorzej prezentują się na torze. Ich tegoroczna konstrukcja wyraźnie odstaje od konkurencji, co nie pomaga także w nauce nowym kierowcom. Kłopoty z bolidem ma przecież także Mick Schumacher, Niemiec jest jednak w stanie lepiej zaprezentować się na torze. Z tym problemy ma Mazepin, który jak sam mówi, nie spodziewał się, że Formuła 1 będzie aż tak skomplikowana od strony technicznej.

Nikita Mazepin

Niedawno okazało się, że nadwozie mojego bolidu jest trochę cięższe od tego u Micka. W lżejszej specyfikacji jechałem dotychczas tylko raz, w Monako. To sprawiło znaczną różnicę, wszystko opiera się o kalkulacje matematyczne. W obecnej sytuacji musimy walczyć o każdy kilogram, czasami nawet piję mniej wody, że być tak lekkim, jak to tylko możliwe. Później, jeśli stracimy przynajmniej 4 kilogramy, przynosi to kolosalną poprawę. Tak było we Francji i w Austrii, tak będzie również na Silverstone.

Nikita Mazepin

Na szczęście dla Rosjanina, nikt nie zamierza zwalniać go z Haasa. Najprawdopodobniej w ekipie za sznurki pociąga jego ojciec, więc o swoją przyszłość Nikita może być spokojny. Aspekty sportowe kompletnie nie przemawiają jednak za Mazepinem, który regularnie i dosadnie przegrywa z Mickiem Schumacherem. W wyścigach różnica między tą dwójką często przekracza pół minuty. Jak na dłoni przepaść widać także w kwalifikacjach, w których Niemiec zaczyna podgryzać Nicholasa Latifiego czy Kimiego Raikkonena. Nikita Mazepin usprawiedliwia to specyficzną konstrukcją Haasa, która nie najlepiej pasuje do jego stylu jazdy.

Muszę pamiętać, żę wciąż jestem tu nowy i potrzebuję odkryć wiele kluczowych rzeczy. Zaczynam rozumieć, że ten sport jest o wiele bardziej złożony od strony technicznej, niż się tego spodziewałem. Obecnie staramy się maksymalizować nasze osiągi, co niestety nie jest zbytnio wydajne. Osobiście nie radzę sobie zbyt dobrze z bolidami, które mają kłopoty z przyczepnością na wejściu w zakręt. Taki trend możemy zaobserwować u nas, co kompletnie mi nie pomaga. Ciągle próbujemy wyszukać rzeczy, których w tym aucie brakuje, co ostatecznie pozostawia nas w punkcie wyjścia. Mimo to z wypiekami na twarzy patrzę w przyszłość, naszym następnym przystankiem będzie Silverstone.

Nikita Mazepin
Nikita Mazepin

Foto. Red Bull Content Pool; @Haas