Lucas Auer

Lucas Auer wygrywa niedzielny wyścig w Hockenheim przed Lawsonem

Po sobotnim wypadku z Mainim, Lucas Auer wygrał w niedzielę. Za nim dojechał Lawson, a Kelvin van der Linde kończy tylko z jednym punktem.

Krótki dojazd do pierwszego zakrętu, a następnie do drugiego przyniósł nam zmianę na pozycji lidera. Lucas Auer przebił się przed Kelvina van der Linde, a następnie za kierowcę z RPA zabrał się Liam Lawson. Walka między rywalami o mistrzostwo była naprawdę zacięta i okraszona zarazem licznymi kontaktami. Ostatecznie za popchnięcie Ferrari Nowozelandczyka i zdobycie w ten sposób przewagi Kelvin zarobił karę pięciu sekund. W międzyczasie drugi z braci van der Linde, Sheldon, odpadł z wyścigu po awarii. Podobny los spotkał również Sophię Floersch, która wykonała zbyt optymistyczny atak na Esmee Hawkey.

Lucas Auer

Albon, Goetz i Muth na 6. okrążeniu jako pierwsi w wyścigu zawitali do alei serwisowej. Maximilian wykonał niebezpieczny wyjazd z pola do wymiany opon, niemal zderzając się z Lamborghini Estebana. Kółko później po nowe opony zjechał Lawson, a okrążenie po nim Kelvin van der Linde. Kierowca z RPA po swoim wyjeździe spadł za Lawsona i Goetza. Lider klasyfikacji generalnej po kilku okrążeniach rozpoczął serię desperackich prób ataku na kierowcę różowego Mercedesa.

Na 18. okrążeniu z rywalizacji odpadł Esteban Muth, jednak szybko uwaga widzów skupiła się na czymś innym. Na torze doszło bowiem do walki między Goetzem a jadącym jeszcze bez zmiany opon Lucasem di Grassi. Za Maximilianem jechał z kolei Kelvin van der Linde, który jest zarazem kolegą z zespołu występującego gościnnie mistrza Formuły E. Goetzowi udało się rozprawić z di Grassim bez utraty pozycji na rzecz Kelvina, po czym Brazylijczyk przepuścił kierowcę z RPA.

Przy opóźnionym pit-stopie Rockenfellera doszło do sporego błędu. Problem z pneumatycznym podnośnikiem sprawił, że Niemiec zakręcił kołami w powietrzu, a przy tym najprawdopodobniej uderzył w ręce mechanika, który nie zdążył zdjąć rąk z felgi.

Kelvin van der Linde utracił pozycję na rzecz Juncadelli, po czym kierowca z RPA otrzymał kolejną karę 5 sekund. W międzyczasie Goetz otrzymał polecenie o podkręcenie tempa z kilku powodów. Po pierwsze Niemiec zaczął być napierany przez Juncadellę. Przede wszystkim jednak możliwa kara na Lawsona dałaby mu dodatkowe punkty, gdyby kierowca Mercedesa znalazł się poniżej 5 sekund za Nowozelandczykiem. W międzyczasie Kelvin van der Linde utracił kolejną pozycję, tym razem na rzecz Ellisa, a za kierowcą Audi gonić zaczął Arjun Maini. Hindus nie był w stanie pokonać Kelvina, jednakże po karach znalazł się nad nim w klasyfikacji wyścigu. Nawet ostatnie okrążenie przyniosło nam roszady, bo Juncadella spadł za Ellisa.

Maximilian Goetz

Ostatecznie jako pierwszy linię mety przekroczył Lucas Auer, który był na wirtualnym prowadzeniu od startu do mety. Nawet lepsze tempo Lawsona w końcówce nie było w stanie tego zmienić, a Nowozelandczyk ostatecznie ukończył na 2. miejscu. Podium uzupełnił Maximilian Goetz. Jeśli chodzi o pozostałych kandydatów do tytułu, mieli oni znacznie mniej szczęścia. Kelvin van der Linde przez słabe tempo po dociążeniu dwudziestoma pięcioma kilogramami oraz przez naliczone 10 sekund kary zdobył w wyścigu jedynie jeden punkt. Marco Wittmann z kolei znalazł się dwie pozycje za kierowcą Audi, na 12. pozycji poza punktami.

Foto. materiały prasowe producenta