koronawirus

Koronawirus w F1. Osiem nowych przypadków w ciągu ostatnich dni

Koronawirus przypomina o sobie na każdym kroku. Ostatnio w testach wykonywanych w zespołach Formuły 1 wykryto osiem nowych przypadków.

Część zakażeń ma podłoże w dniu filmowym, który zorganizowało Renault. Francuska marka nagrywała w Hiszpanii wraz z Fernando Alonso. Po tym wydarzeniu testy wykazały dwa nowe przypadki. W wyniku zachorowań Renault było zmuszone odizolować część zespołu, która pracowała wtedy na Circuit de Barcelona-Catalunya, gdzie Francuzi zatrzymali się w drodze z Nurburgringu do Algavre, na którym odbędzie się kolejna runda Formuły 1. Z informacji wynika, że nie doszło do złamania protokołów bezpieczeństwa. Pracownicy, którzy wylądowali w izolacji nie mieli kontaktu z osobami decyzyjnymi takimi jak Luca de Meo, czy Cyril Abiteboul. Koronawirus zaatakował również pozostałe zespoły. Jeden z nich wystąpił w Mercedesie. Srebrne strzały były zmuszone odizolować część pracowników podczas Grand Prix Eifelu.

Fernando Alonso

W tym tygodniu wykonano zaledwie 1506 testów, co jest drugim najniższym wynikiem od restartu sezonu. Liczba pozytywnych wyników pomimo tego jest drugą najwyższą. Jest to dobre przypomnienie, że pandemia wciąż trwa, a wprowadzone przez F1 obostrzenia muszą być respektowane jeśli sezon ma odbywać się wciąż zgodnie z planem. W wyniku pandemii Formuła 1 straciła do tej pory wiele lubianych przez kibiców oraz kierowców rund takich jak Grand Prix Monako, Meksyku, USA, Chin, czy też GP Brazylii. Do skutku nie doszedł również powrót Zandvoort oraz debiut toru w Hanoi, którego promotorzy dopiero dziś oficjalnie ogłosili, że w 2020 roku nie odbędzie się Grand Prix Wietnamu.

koronawirus

Nic nie wiadomo o pochodzeniu pozostałych przypadków wirusa. Do tej pory poza Mercedesem oraz Renault wirus pojawiał się także w zespole Racing Point, gdzie chorował Sergio Perez oraz McLarenie. O środkach ostrożności jakimi muszą być podawani kierowcy wypowiadał się ostatnio Toto Wolff.

Spośród całego zespołu to kierowcy są grupą z największą liczbą restrykcji. Nie jest to dla nich komfortowa sytuacja, bo muszą żyć niczym pustelnicy. Zostają w domu, nie wychodzą do restauracji, nie widują znajomych. Na odprawach podczas Grand Prix nie siedzą razem z nami, a kontaktują się ze swoich pokojów przez Zooma, bądź Microsoft Teams, aby do absolutnego minimum ograniczyć ich kontakt z resztą zespołu.

Toto Wolff

Foto. materiały prasowe F1