Valtteri Bottas

Grand Prix Kataru: Valtteri Bottas dyktuje tempo w sobotnim treningu

Valtteri Bottas wygrał trzecią sesję treningową przed Grand Prix Kataru. Tuż za nim na drugiej pozycji uplasował się Lewis Hamilton.

Jako pierwszy na torze pojawił się Mick Schumacher. Nieco później próbował do niego dołączyć Nikita Mazepin, który stracił wczorajszy drugi trening z powodu uszkodzeń podłogi. Zespół Haas wymienił podwozie w jego samochodzie. Rosjanin musiał zatrzymać swój bolid na wyjeździe z alei serwisowej, wcześniej informując swoją ekipę, że silnik nie brzmiał tak jak dotychczas. Po upływie niespełna dwóch minut od startu FP3 przed Grand Prix Kataru ujrzeliśmy czerwoną flagę. Po kilku minutach przerwy jako pierwszy swój garaż ponownie opuścił zespołowy kolega Mazepina, Mick Schumacher. Niemiec nie przejechał pomiarowego kółka w odróżnieniu od Estebana Ocona, który otworzył sesję rezultatem 1:24.864 na pośredniej mieszance.

Awaria w samochodzie Nikity Mazepina podczas 3. treningu przed Grand Prix Kataru

Korzystający z miękkich opon Valtteri Bottas (1:24.019) i Lewis Hamilton (1:23.950) wskoczyli na dwa pierwsze miejsca. Swoją dobrą próbę po rekordzie w drugim sektorze zepsuł Sergio Perez, wypadając na pobocze w piętnastce. Meksykanin narzekał na podsterowność samochodu w tym zakręcie. Jadący na pośrednim ogumieniu Fernando Alonso przeskoczył oba Mercedesy z czasem 1:23.904. Chwilę później obaj reprezentanci niemieckiej stajni powrócili na dwa pierwsze miejsca za sprawą świetnych wyników Bottasa (1:23.387) i Hamiltona (1:23.152). W międzyczasie piruet w zakręcie nr 2 zaprezentował Pierre Gasly. W pierwszej fazie sesji w garażu Red Bulla trwały gorączkowe prace przy tylnych skrzydłach w obu samochodach. Ponad pół godziny przed końcem treningu w końcu zobaczyliśmy na torze Maxa Verstappena. Holender od razu zasiadł w fotelu lidera, bijąc rekord w pierwszym sektorze (1:23.121). Powtórki prezentowane przez realizatorów były dowodem na to, że Red Bull wciąż nie uporał się z falowaniem górnego płatu tylnego spoilera przy korzystaniu z systemu DRS.

Poślizg Charlesa Leclerca podczas 3. treningu przed Grand Prix Kataru

Czas Maxa Verstappena o ponad pół sekundy poprawili Valtteri Bottas (1:22.573) i Lewis Hamilton (+0,082 do Bottasa), uzyskując swoje czasy na używanych miękkich oponach. Po szerokim wyjeździe na tarki w zakręcie nr 15 Carlos Sainz poprosił swój zespół o sprawdzenie ewentualnych uszkodzeń podłogi. Drobne przygody w trzecim treningu przed Grand Prix Kataru spotkały także drugiego z reprezentantów Scuderii Ferrari, Charlesa Leclerca. Monakijczyk stracił kontrolę nad samochodem na wyjściu z dwójki i poślizgnął się, zahaczając o żwirowe pobocze. Kolejne minuty przyniosły zmianę lidera – Hamilton o prawie 0,2 s przebił dotychczasowy najlepszy czas autorstwa Bottasa (1:22.388). Fin odpowiedział okrążeniem o 0,078 s lepszym (1:22.310 po rekordzie w trzecim sektorze).

Finałowe minuty sobotniego przetarcia przed kwalifikacjami upłynęły pod znakiem poślizgu Micka Schumachera oraz przyniosły sporo pracy realizatorowi odpowiedzialnemu za cenzurę komunikatów radiowych. Lance Stroll zaprezentował wiązankę wulgaryzmów, będąc poirytowanym złymi ustawieniami samochodu, którego zachowanie nie spełniało oczekiwań Kanadyjczyka. Jeszcze jedną próbę awansu przed oba Mercedesy podjął Max Verstappen, ostatecznie kończąc FP3 na trzeciej pozycji ze stratą 0,341 s do zwycięzcy, Valtteriego Bottasa.

Foto. oficjalne materiały prasowe serii; F1; Mercedes