Charles Leclerc

Charles Leclerc rozbija bolid i wygrywa kwalifikacje do Grand Prix Monako

Takiego finiszu kwalifikacji nikt się nie spodziewał. Charles Leclerc kończąc kwalifikacje na bandzie zapewnił sobie pole position.

Treningi przed Grand Prix Monako w sposób znaczący zbudowały oczekiwania przed kwalifikacjami. Każdy bowiem zdaje sobie sprawę z tego, że na ulicach księstwa to właśnie pozycja startowa jest najważniejsza przez niewielką szerokość trasy i liczbę miejsc do ataku. Silna dyspozycja Ferrari rozbudziła wyobraźnię tifosi. Zarówno Charles Leclerc, jak i Carlos Sainz prezentowali bowiem bardzo solidne tempo. Dużo gorsze nastroje panowały z kolei w garażu jednego z ich juniorów. Bolid Micka Schumachera przez wypadek Niemca w ostatniej sesji treningowej nie udało się naprawić przed startem czasówki. Patrząc na tegoroczną dyspozycję ekipy Haas nie wpływa to zbyt mocno na pozycję startową, bo Mick i tak ustawi się na tyle stawki.

Charles Leclerc

W pierwszej czasówce podobnie do treningów Kimi Raikkonen przestrzelił dohamowanie do pierwszego zakrętu. Fin na szczęście poratował się jednym z nielicznych poboczy i zawrócił na kostce przed kościołem Saint Devote. Ostatecznie z dość spokojnej sesji Q1 wypadli kolejno Tsunoda, Alonso, Latifi oraz Mazepin. Rosjanin był najwolniejszym kierowcą sesji i zakwalifikował się na 19 pozycji.

Druga część czasówki nieco lepiej wyklarowała nam sytuacje, szczególnie na czele stawki. Mimo to wciąż ciężko było ocenić, z jakich pozycji startować będą kierowcy Mercedesa. Nie ciężko było bowiem zauważyć ile trudności przysparzają bolidom ekipy z Brackley ulice księstwa Monako. Do Q3 nie udało się awansować kolejno Oconowi, Ricciardo, Strollowi, Raikkonenowi i Russellowi. Odpadnięcie Australijczyka na poziomie Q2 bez wątpienia było największym zaskoczeniem tej części czasówki.

Ostatnie sekundy ostatniej sesji kwalifikacyjnej przyniosły nam ogromną sensację. Charles Leclerc na swoim ostatnim przejeździe starał się utrzymać pierwsze miejsce, jednakże obtarcie na sekcji przy basenie zebrało swoje żniwo. Ferrari Monakijczyka skończyło na bandzie, doprowadzając do przerwania sesji przed czasem. Wielu kierowcom nie udało się ukończyć ostatniego przejazdu, co dało nam wiele mniejszych sensacji. W taki bowiem sposób Lewis Hamilton zakwalifikował się na siódmej pozycji.

Charles Leclerc

Jeżeli Charles Leclerc wystartuje jutro bez kar, obok niego w pierwszym rzędzie ustawi się Max Verstappen. Na kolejnych pozycjach uplasowali się kolejno Bottas, Sainz, Norris, Gasly, Hamilton, Vettel, Perez i Giovinazzi.

Foto. materiały prasowe producenta