Miłośnik motoryzacji i motorsportu. Staram się cieszyć pasją na różne sposoby - od dziennikarstwa, przez amatorską rywalizację na torze, po konstruowanie bolidów w ramach AGH Racing - zespołu Formuły Student.

Formalność stała się faktem, a Carlos Sainz oficjalnie przedłużył swój kontrakt z Ferrari. Skład Scuderii nie zmieni się do 2024 roku.

Tifosi wreszcie się doczekali, a obecny sezon wydaje się “tym rokiem”. Czerwoni po trzech rundach uzbierali już 104 oczka, czyli o druzgocące 39 więcej niż drugi obecnie Mercedes. Daje to spore nadzieje na pierwsze od ponad dekady mistrzostwo stajni z Maranello. Sukces nie będzie jednak możliwy, jeżeli któryś z trybików w maszynie, jakim jest zespół, zacznie szwankować. Poza diabelnie szybką, a zarazem niezawodną konstrukcją bolidu, konieczny jest odpowiedni duet kierowców. Charles Leclerc już teraz zdobył więcej punktów niż obaj kierowcy Mercedesa razem wzięci. Carlos Sainz, choć boryka się na ten moment z trudnościami, był w stanie utrzymać się na trzeciej pozycji. Poprzedni sezon pokazał już możliwości Hiszpana, gdy Hiszpan w generalce pokonał swojego kolegę z ekipy. Ferrari postanowiło zatem zabezpieczyć przyszłość swojego kierowcy, zapewniając trochę spokoju na resztę sezonu, przedłużając kontrakt.

Carlos Sainz

Kilkakrotnie wspominałem, że uważam, że mamy najlepszą parę kierowców w stawce Formuły 1. Z każdym kolejnym wyścigiem wydawało mi się całkowicie naturalnym krokiem przedłużyć kontrakt Carlosa, zapewniając w ten sposób stabilność i ciągłość. Przez rok w zespole udowodnił, że ma talent, którego od niego oczekiwaliśmy, osiągając imponujące wyniki i wykorzystując w pełni wszystkie możliwości.
Poza samochodem ciężko pracuje z dbałością o najmniejszy szczegół, co pomogło całej ekipie w doskonaleniu się i postępach. Razem możemy dążyć do ambitnych celów. Jestem pewien, że wraz z Charlesem może odegrać znaczącą rolę w napędzaniu legendy Ferrari, pisząc nowy rozdział w historii naszego zespołu.

Mattia Binotto

Kontrakt Hiszpana ze Scuderią wygaśnie w tym samym sezonie, w którym kończyć się będzie również umowa z Charlesem. Obaj kierowcy mają zaklepaną przyszłość w Maranello aż do końca sezonu 2024.

Charles Leclerc

Cieszę się, że przedłużyłem mój kontrakt ze Scuderią Ferrari. Zawsze mawiałem, że nie ma lepszego zespołu Formuły 1, dla którego można się ścigać. Po ponad roku z nimi mogę potwierdzić, że wszystkie moje oczekiwania zostały przebite. Noszenie tego stroju wyścigowego i reprezentowanie zespołu to dla mnie wielki zaszczyt. Naprawdę nie mogę się doczekać kontynuacji naszej wspólnej podróży. Mój pierwszy sezon w Maranello był solidny i konstruktywny, cała grupa rozwijała się razem, a wynik całej tej pracy był jasno widoczny do tej pory sezonu.
Czuję się pewny siebie i bardzo zmotywowany po tym przedłużeniu kontraktu, ponieważ pokazuje on zaufanie do mnie. Teraz nie mogę się doczekać, aby wsiąść do samochodu, zrobić co w mojej mocy dla Ferrari i dać fanom mnóstwo radości. Kiedy dołączyłem do zespołu w 2021 roku, celem było pomóc Ferrari wrócić na zwycięski szlak i walczyć o oba mistrzostwa. Teraz F1-75 udowadnia, że ​​jest faworytem, ​​co naprawdę pozwala mi dążyć do tych celów.

Carlos Sainz
Ferrari F1-75

Foto. materiały prasowe producenta

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *