BMW iM4 jako sportowa wersja elektrycznej serii 4?

Choć BMW oficjalnie nie zapowiedziało modeli iM4 to jednak wersja elektryczna będzie najmocniejszym wariantem spośród wszystkich wersji serii 4

Internet już chyba ochłonął po premierze nowej serii 4, która wywołała chyba większe zamieszanie od i tak kontrowersyjnej serii 7, która to jako pierwsza pokazała nową stylistykę wielkich nerek. Po premierze okazało się, że różnice pomiędzy Concept 4, a finalną wersją są naprawdę małe, więc możemy założyć, że BMW i4 również będzie wyglądało bardzo podobnie do Concept i4. Ten samochód ma wyznaczyć nowy kierunek dla marki i będzie dosyć przełomowy, a jednocześnie stanie się najmocniejszym wariantem dla obecnej generacji serii 4. Jednak co gdyby powstało BMW iM4?

iM4

W najmocniejszej wersji z największymi bateriami, nowe BMW i4 ma generować aż 530 KM. Dla porównania M4 w bazowej wersji może pochwalić się mocą 480 KM, a dla wersji Competition przewidziano 510 KM. Zatem różnica pomiędzy i4 a M4 nie jest bardzo duża, chociaż nie zmienia to faktu, że to elektryk dzierżyć będzie tytuł najmocniejszego. Pojawiały się pytania czy powstanie elektryczna wersja M, która mogłaby się nazywać iM4. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo jak wiemy, dzisiaj ciężko jakiś wariant wykluczyć, chociaż na pewno nie stanie się to w najbliższych latach. Z drugiej strony, mówiło się sporo o elektrycznym BMW M5, które może generować nawet 1000 KM, więc na przykład 700-konna seria 4 byłaby dobrym wstępem.

Elektryczne samochody z serii M to tylko kwestia czasu. Ciężko powiedzieć czy będzie to 5 czy 15 lat, ale na pewno kiedyś to nastąpi. Czy tego chcemy? I tak i nie, bo z jednej strony moc, a w szczególności moment obrotowy, będzie naprawdę wielki, ale z drugiej strony pozbawiamy się pięknego dźwięku. Gdzie w tym wszystkim złoty środek? Nie ma, musimy przyzwyczajać się do elektrycznych wersji, a nowe i4 będzie ciekawym doświadczeniem, bo kontrowersja serii 4 jest spora, a elektryk tylko podkręca atmosferę. Miejmy nadzieję, że BMW wkrótce zaprezentuje nam oficjalnie nowego elektryka.

Foto. INSIDEEVs